Konin znów zabrzmiał gospel i finał zamienił Oskard w jeden wielki chór

Konin znów zabrzmiał gospel i finał zamienił Oskard w jeden wielki chór

FOT. Urząd Miejski Konin

W niedzielny wieczór w DK Oskard trudno było znaleźć miejsce, w którym muzyka nie niosłaby się dalej. Dwudziesta odsłona „Gospel nad Wartą” zakończyła się koncertem, po którym publiczność jeszcze długo żyła rytmem i wspólnym śpiewem. Na scenie spotkali się koniński chór, goście ze Stanów Zjednoczonych i muzycy Holy Noiz, a finałowe „O happy day” zabrzmiało jak głos jednego, wielkiego zespołu.

  • Trzy godziny śpiewu, które wciągnęły salę od pierwszych taktów
  • Jubileusz oparty na pracy chóru i gości z Ameryki Północnej
  • Gratulacje od miasta i przypomnienie, że festiwal ma stałe wsparcie

Trzy godziny śpiewu, które wciągnęły salę od pierwszych taktów

Podczas finałowego koncertu energia nie gasła ani na moment. Przez blisko trzy godziny wykonawcy i publiczność prowadzili muzyczny dialog, w którym obok kompozycji Johna Tillery’ego pojawiły się też klasyczne utwory gospel. To właśnie ten rodzaj koncertu sprawia, że słuchacze nie pozostają w roli biernych obserwatorów – w Oskardzie sala bardzo szybko zaczęła pracować jak jeden organizm, reagujący na każdy mocniejszy refren i każdy wejściowy akcent chórów.

Najmocniej wybrzmiał finał, a właściwie bis. „O happy day” porwało salę do wspólnego śpiewu i w końcówce koncertu granica między sceną a widownią właściwie zniknęła. Dla takich wieczorów gospel ma w Koninie wyjątkowo wierną publiczność – tu nie chodzi tylko o słuchanie, ale o uczestniczenie w muzyce, która buduje wspólnotę na żywo, bez dystansu i bez chłodu sali koncertowej.

Jubileusz oparty na pracy chóru i gości z Ameryki Północnej

Tegoroczna edycja miała dodatkowy ciężar, bo była jubileuszowa. Konin Gospel Choir działa już od ponad 20 lat. Zespół stworzył franciszkanin o. Lech Dorobczyński, a dziś prowadzi go Beata Stanisławska-Zielak. To właśnie ten chór od lat pozostaje jednym z filarów festiwalu i jednocześnie jego znakiem rozpoznawczym.

W finałowym koncercie obok konińskich chórzystów wystąpili artyści ze Stanów Zjednoczonych – Living Sacrifice i John Tillery. Dołączył też zespół Holy Noiz, który dobrze wpisał się w koncertową energię wieczoru. Zanim jednak publiczność usłyszała pierwszy dźwięk finału, przez trzy dni trwały warsztaty w Domu Zemełki, gdzie chórzyści i amerykańscy goście dopracowywali wspólny repertuar. To ten etap zwykle decyduje o tym, czy koncert brzmi jak zbiór osobnych występów, czy jak jedna, spójna muzyczna opowieść.

Gratulacje od miasta i przypomnienie, że festiwal ma stałe wsparcie

Z okazji 20. edycji organizatorzy otrzymali także gratulacje od prezydenta Konina, Piotra Korytkowskiego, patrona honorowego imprezy. W jego imieniu przekazała je Martyna Dłużewska-Przyszło z Wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Koninie. W trakcie jubileuszowego wieczoru pojawiły się również podziękowania i wspomnienia, które domknęły świętowanie nie tylko muzyczne, ale i organizacyjne.

„Gospel nad Wartą” był finansowany między innymi z budżetu miasta. Dla mieszkańców to ważna informacja nie tylko z punktu widzenia kultury, lecz także ciągłości wydarzenia, które od lat przyciąga do Konina wykonawców i słuchaczy z różnych stron świata. Właśnie taka mieszanka – lokalnego chóru, warsztatowej pracy i gości z zagranicy – daje temu festiwalowi jego rozpoznawalny charakter.

na podstawie: Urząd Miejski Konin.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Konin). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.