Opowieść Kazimierza Sochackiego o wyprawie na Karaiby i tajemnicach wojny

W sali DK Oskard w Koninie spotkali się miłośnicy żeglarstwa, by wysłuchać barwnej relacji jednego z najbardziej znanych konińskich żeglarzy. Premiera dokumentu przyciągnęła tłum i odsłoniła nieoczekiwane fragmenty rodzinnej historii związanej z II wojną światową. To było spotkanie, które łączyło morskie przygody z lokalną pamięcią.
- Projekcja i opowieść o wyprawie „Wilk morski” w DK Oskard
- Rodzinna tajemnica z czasów II wojny w pamięci Konina
Projekcja i opowieść o wyprawie „Wilk morski” w DK Oskard
Podczas premiery dokumentu zatytułowanego „Wilk morski”, która odbyła się 14 października w sali Kina Cafe w DK Oskard, widzowie przez ponad dwie godziny słuchali wspomnień Kazimierza Sochackiego. Film przygotowali Tomasz Woźniak i Damian Kruczkowski — ten ostatni pełni funkcję dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zofii Urbanowskiej i prowadził rozmowę z bohaterem. Na ekranie przetoczyła się opowieść o największej w powojennej historii konińskiego jachtingu wyprawie na Karaiby w 1986 roku.
Publiczność nagrodziła twórców długimi brawami. Reżyserzy zaprosili na scenę obecnych uczestników tamtej podróży i zapowiedzieli, że będą kontynuować dokumentowanie wspomnień. Na widowni widoczna była wzruszona Urszula Sochacka, wdowa po Kazimierzu Sochackim, który zmarł niedługo po zarejestrowaniu rozmowy. Towarzyszyła temu niewielka wystawa — dokumenty, bandery i gadżety promujące wyprawę — które dopełniły klimatu premiery.
Rodzinna tajemnica z czasów II wojny w pamięci Konina
W filmie wyłonił się wątek, o którym niewiele osób dotąd wiedziało: ojciec Kazimierza Sochackiego wraz z dwiema innymi osobami z rodziny uczestniczył w akcji odzyskania skradzionych przez Niemców przedmiotów liturgicznych z kościołów w okolicach Konina. Podczas II wojny światowej, pracując w niemieckiej firmie, rodzina przewiozła i zakopała w rejonie Kościelca cztery skrzynie z zabytkowymi przedmiotami, które później wróciły do prawowitych właścicieli, w tym do konińskiej fary. Ten wątek nadał filmowi dodatkową głębię — połączył morską przygodę z lokalną historią i ryzykiem podejmowanym w imię zachowania dóbr kultury.
Widzowie usłyszeli też o innych wątkach z życia Kazimierza Sochackiego: jego długoletnim członkostwie w Konińskim Klubie Fajki, współautorstwie klubowego znaczka oraz logo turnieju fajczarskiego „Złota Podkowa” — elementach, które zapisały go w pamięci miasta nie tylko jako żeglarza, ale też działacza hobby.
Na zakończenie twórcy i uczestnicy wyprawy zadeklarowali chęć dalszego zbierania relacji, by film i zgromadzone pamiątki pozostały dostępne dla następnych pokoleń zainteresowanych historią miasta, regionu i lokalnymi pasjami.
na podstawie: UM Konin.
Ostatnie Artykuły

W Malińcu rusza plan dużego parku przemysłowego. Podpisano umowę z ŁSSE

Legenda wyszła na trawę, a dzieci słuchały jak zaczarowane

Bestsellerowe meble na lata – jakie wyposażenie jest funkcjonalne i ponadczasowe?

Motorowerzysta ze Skulska miał blisko 0,8 promila. Policja zabrała mu prawo jazdy

Strażacy szykują pikniki, które mają nauczyć ratowania życia

Test Coopera znów rozgrzał Konin. Na bieżni nie brakowało emocji

W Kleczewie ruszą obchody 3 maja. Msza, przemarsz i kwiaty przy kamieniu

Człowiek, który niósł kulturę w Koninie. W MBP odkryjesz Stanisława Sroczyńskiego

Firmy poznają zasady dostępności. Rusza spotkanie o szkoleniach i doradztwie

Nowy Dwór bez wody na kilka godzin. PWiK zapowiada modernizację sieci

Obniżenia na Trasie Warszawskiej pod kontrolą. ZDM wyjaśnia przyczynę

Dzieci z powiatu konińskiego narysowały bezpieczeństwo, a policja pokazała sprzęt

Łagodny „Telegram” zabrzmiał w kościele św. Wojciecha. Publiczność słuchała uważnie

