W Starówce książki dały sygnał do wiosennego resetu

2 min czytania
W Starówce książki dały sygnał do wiosennego resetu

FOT. Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Urbanowskiej w Koninie

W Filii „Starówka” Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie znów zrobiło się gęsto od rozmów, pomysłów i książek, które nie tylko dobrze się czyta, ale też zostają w głowie na dłużej. Podczas spotkania Klubu Czytelniczego uczestnicy przyglądali się literaturze jak narzędziu do łapania oddechu, porządkowania myśli i szukania drobnych zmian na co dzień 📚🌿

  • Klub Czytelniczy w Starówce postawił na książki, które porządkują głowę
  • Od Tolle’a po Gretchen Rubin - rozmowa zeszła na nawyki, uważność i codzienne decyzje

Klub Czytelniczy w Starówce postawił na książki, które porządkują głowę

23 marca w Filii „Starówka” spotkali się czytelnicy, których połączyła jedna rzecz - chęć rozmowy o książkach pomagających lepiej ogarnąć codzienność. Tym razem na stole nie dominowała jedna głośna premiera, tylko tytuły, po które sięga się wtedy, gdy człowiek chce trochę zwolnić, złapać dystans i sprawdzić, co można poukładać od nowa.

Atmosfera była kameralna i otwarta, a rozmowy krążyły wokół tego, jak literatura potrafi podtrzymać na duchu, podsunąć konkretne myśli i zachęcić do małych kroków. Uczestnicy dzielili się własnymi lekturami, cytatami i refleksjami o tym, co pomaga im utrzymać równowagę. Wiosenny moment tylko dołożył temu spotkaniu sensu - kiedy przyroda rusza do przodu, łatwiej też pomyśleć o zmianach we własnym tempie 🌱

Od Tolle’a po Gretchen Rubin - rozmowa zeszła na nawyki, uważność i codzienne decyzje

Wśród książek, które pojawiły się podczas rozmowy, znalazły się: „Potęga teraźniejszości” Eckharta Tolle, „Atomowe nawyki” Jamesa Cleara, „Czuła przewodniczka” Natalii de Barbaro, „Rok magicznego myślenia” Joan Didion oraz „Projekt szczęście” Gretchen Rubin.

To właśnie wokół takich tytułów najczęściej rodzą się najciekawsze dyskusje - nie o samej fabule, ale o tym, co książka zostawia w człowieku po zamknięciu ostatniej strony. W Koninie wybrzmiało to szczególnie wyraźnie: nawet drobna zmiana, jeśli jest dobrze przemyślana, potrafi przesunąć codzienność o kilka centymetrów w lepszą stronę. I może właśnie dlatego takie spotkania mają swój urok - nie narzucają gotowych odpowiedzi, tylko otwierają przestrzeń na spokojną rozmowę ☕

Na koniec uczestnicy podkreślali, że wiosna to dobry moment, by się zatrzymać, coś przemyśleć i dać sobie szansę na nowy rytm. Właśnie z takich popołudni składa się biblioteczne życie miasta - z książek, wymiany doświadczeń i zwykłej obecności, która zaskakująco dużo daje.

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie.

Autor: krystian