Konin wrócił do Friemanna. W MBP zabrzmiała opowieść o kompozytorze

Konin wrócił do Friemanna. W MBP zabrzmiała opowieść o kompozytorze

FOT. UM Konin

W sali Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie nie było zwykłej promocji książki. Tego wieczoru centrum uwagi przejął Witold Friemann – kompozytor urodzony w Koninie, a zarazem postać, którą Alicja Wardęcka-Gościńska potrafi opowiadać tak, jakby znała ją z bliska. Zamiast suchego omówienia pojawiła się żywa, pełna detali historia o twórcy, jego listach i muzyce. Na finał przyszły brawa na stojąco, a w sali zostało wrażenie, że pamięć o Friemannie wciąż ma w mieście mocny głos.

  • Wieczór wokół książki, która odsłania kolejne listy i tropy
  • Zastępca prezydenta mówił o prestiżu i o zadaniu sprzed lat
  • Ovacje na stojąco i zapowiedź kolejnego tomu

Wieczór wokół książki, która odsłania kolejne listy i tropy

Spotkanie było poświęcone drugiemu tomowi Korespondencji Witolda Friemanna, wydanemu nakładem MBP „Setidava”. To właśnie ta publikacja stała się pretekstem do opowieści o kompozytorze, którego życiorys od lat bada Alicja Wardęcka-Gościńska – muzykolog związana przez wiele lat z Państwową Szkołą Muzyczną I i II stopnia w Koninie.

Autorka prowadziła słuchaczy przez najważniejsze wątki z życia Friemanna, jego pracy twórczej i sposobu, w jaki powstawały oraz funkcjonowały jego utwory. Opowieść nie brzmiała jak akademicki wykład dla wąskiego grona. Miała tempo, swobodę i wyczucie, dzięki którym nawet korespondencja sprzed lat stawała się czymś bliskim i czytelnym.

W takim wieczorze ważny jest nie tylko sam bohater, ale też to, że miasto odzyskuje własną muzyczną historię. Friemann, urodzony w Koninie, wrócił do rozmów o kulturze nie jako nazwisko z przypisu, lecz jako twórca, którego życie i myśli nadal dają się odczytywać z dużą precyzją.

Zastępca prezydenta mówił o prestiżu i o zadaniu sprzed lat

W spotkaniu uczestniczył także zastępca prezydenta Konina Witold Nowak, który nie ukrywał wzruszenia i satysfakcji. Podkreślał rangę wydarzenia i znaczenie samej autorki, zaznaczając, że zależało mu na obecności podczas tej prezentacji mimo napiętego dnia.

Z jego wypowiedzi wybrzmiało też coś więcej niż kurtuazja. Chodziło o długą pracę nad przywracaniem pamięci o człowieku, którego wspomnienia i korespondencja zasługują na trwałe miejsce w obiegu książek i miejskiej historii. W tym sensie spotkanie miało nie tylko charakter promocyjny, ale i symboliczny – pokazywało, że konsekwentne wydawanie takich materiałów buduje kulturę pamięci krok po kroku.

Ovacje na stojąco i zapowiedź kolejnego tomu

Alicja Wardęcka-Gościńska odpowiedziała publiczności ponadgodzinną opowieścią, prowadząc ją przez wiele wątków zawartych w książce. Jak przyznała, następny tom poświęcony Friemannowi jest już gotowy w 80 procentach. To zapowiedź, która dla osób śledzących ten temat znaczy sporo – historia kompozytora nie zamyka się więc w jednym wydaniu, lecz rozwija dalej.

Na końcu nie było wątpliwości, że wieczór trafił do słuchaczy. Zebrani nagrodzili autorkę owacjami na stojąco, a atmosfera spotkania przypominała raczej spotkanie z żywą pamięcią niż z samą książką. W Koninie Friemann znów wybrzmiał mocno – przez muzykę, listy i opowieść, która potrafi zatrzymać uwagę na dłużej.

na podstawie: Urząd Miejski w Koninie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Konin). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.