Marcin Meller bez filtra - Afryka wciąga w mrok i sensację

W Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zofii Urbanowskiej w Koninie wzięto na warsztat debiut Marcina Mellera i od razu zrobiło się gorąco 🌍📚. Czerwona ziemia nie prowadzi po wygodnych ścieżkach ani po pocztówkowej Afryce - tylko po terenie, gdzie reportażowy nerw miesza się z thrillerem i przygodą.
- Czerwona ziemia Marcina Mellera nie udaje egzotycznej wycieczki
- Wojna, ucieczki i romans, który nie rozładowuje napięcia
Czerwona ziemia Marcina Mellera nie udaje egzotycznej wycieczki
Meller sięga po historię, która od początku trzyma za gardło. Jej bohaterem jest Wiktor Tilszer - dawny reporter wojenny, dziś warszawski redaktor naczelny pisma „Reflektor”. Gdy jego syn Marcin znika w Ugandzie, ojciec wraca na kontynent, który zna aż za dobrze, i szybko wpada w sieć zagrożeń, z której nie da się wyjść suchą stopą.
Recenzja zwraca uwagę na to, że autor nie karmi czytelnika prostą sensacją. Zamiast tego pokazuje Afrykę zbudowaną z napięcia, politycznego chaosu i historii, które wciąż bolą. W tle pojawiają się styczeń 2020, tuż przed pandemią, oraz 1996 - dwa czasy, które spinają całą opowieść i pozwalają zajrzeć zarówno w dramat poszukiwań, jak i w reporterską przeszłość bohatera.
Wojna, ucieczki i romans, który nie rozładowuje napięcia
Najmocniej działa tu afrykański labirynt konfliktów. W książce przewijają się wojna domowa w Ugandzie, działalność sekty Josepha Kony’ego, przemoc w DR Konga, napięcia w Rwandzie i bombardowania w południowym Sudanie. To nie jest tło dla ozdoby - to środowisko, które cały czas naciska na bohatera i nie pozwala mu na chwilę oddechu 🔥.
Do tego dochodzi wątek Florence, Ugandyjki, która staje się dla Wiktora kimś więcej niż tylko partnerką z kolejnych opresji. Ich relacja ma w sobie ciekawy, ludzki nerw - trochę bliskości, trochę fascynacji, trochę ryzyka. I właśnie to sprawia, że Czerwona ziemia działa nie tylko jako przygodówka, ale też jako historia o pamięci, tęsknocie i cenie, jaką płaci się za powrót do miejsc, które kiedyś definiowały całe życie.
To książka dla tych, którzy lubią powieści z pazurem - surowe, dynamiczne i dalekie od turystycznych klisz. W bibliotecznej ocenie Marcina Mellera wygrywa przede wszystkim atmosfera: ciężka, gęsta i mocno reporterska, a przy tym wciągająca od pierwszych stron.
na podstawie: MBP Konin.
Ostatnie Artykuły

Powiat koniński na 11. miejscu. Wysoki wynik w rankingu ZPP

Debiutantki z Żychlina sięgnęły po Brązowego Wilka

Po awanturze w Koninie policja od razu odsunęła 35-latka od partnerki i dzieci

Licheńskie organy znów zabrzmią latem. Festiwal wraca z wielką obsadą

Jedna broszura porządkuje pomoc w Koninie – od PESEL po lekarza i pracę

W MOSiR dostępny jest tłumacz migowy online. Ważne ułatwienie dla osób załatwiających sprawy

W Wydziale Komunikacji obowiązuje już nowy porządek. Jedna sprawa, jeden bilet

Rolnictwo wciąż daje pracę. Przemysł ma coraz większy udział

Unijne projekty ZDM Konin od cyfrowych usług po przebudowę kluczowych ulic

PWiK Konin odbiera osady z przydomowych oczyszczalni. Są już stawki

KCK szykuje lato pełne zajęć - ruszają zapisy na warsztaty dla dzieci

SOWA w Koninie rozkręca czerwiec - eksperymenty, piknik i tanie wejścia

Piosenka, która opowiada więcej - Konin szykuje literacki finał

Kolejne prace na wodociągach w Koninie. PWiK wskazuje ulice z przerwami
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia św. Bartłomieja w Koninie - kontakt, kancelaria, sakramenty i cmentarz
- Kuratorium Oświaty w Poznaniu Delegatura w Koninie - kontakt, obszar działania, dostępność
- WITD Poznań Oddział w Koninie - kontakt, adres, korespondencja
- Centrum Kultury i Sztuki w Koninie - adresy, kontakt i oferta
- Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Koninie - kontakt, obiekty, cenniki i godziny
- Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Koninie - kontakt, godziny, dokumenty
