Jak drukuje pan Marek - 3D z kanciapy na pokaz w Bibliotece Magnetycznej

FOT. MBP Konin
W małej sali pełnej rozmów i ciekawości wpadła w oko drukarka, która robiła coś z niczego. To była demonstracja pasji pana Marka - spotkanie w Bibliotece Magnetycznej w sercu Konina, które pokazało, że technologia może być blisko ludzi i codziennych potrzeb.
- Pan Marek w wymiarze 3D pokazuje, że hobby potrafi przemienić się w pomocne przedmioty
- Z małej szafy na strychu do kanciapy w starym Koninie - pasja, która trwa ponad 40 lat
- Pokazy w Bibliotece Magnetycznej zamieniają technologię w namacalną ciekawość
Pan Marek w wymiarze 3D pokazuje, że hobby potrafi przemienić się w pomocne przedmioty
Pan Marek przyjechał z całym warsztatem na kółkach - drukarką 3D, komputerem z projektami i szpulą filamentu. Seniorzy patrzyli, jak warstwa po warstwie powstaje pudełko na leki, a w powietrzu czuć było mieszankę zdziwienia i radości. To nie był suchy wykład, tylko żywe spotkanie, podczas którego prosty prototyp stawał się namacalnym dowodem, że można robić rzeczy użyteczne i estetyczne jednocześnie. 🙂🖨️
– Jesteśmy razem, ale każdy z nas ma także swoją przestrzeń. Marek ciągle coś dłubie w swojej kanciapie, a ja mam własne pasje. Nikt nikomu nie wchodzi w drogę, ale wiele rzeczy robimy razem, wspieramy się, zajmujemy się wnukami, a kiedy trzeba, znikamy – każdy zanurza się w swoich pasjach i to jest świetne
- pani Ola, żona pana Marka.
Z małej szafy na strychu do kanciapy w starym Koninie - pasja, która trwa ponad 40 lat
Historia pana Marka ma smak dzieciństwa: pierwsza pracownia ukryta w trzydrzwiowej szafie na strychu, stolik, narzędzia i prąd podrzucony do środka, żeby można było działać. Zamiłowanie do rozkręcania rzeczy przerodziło się w umiejętność projektowania i drukowania własnych rozwiązań. Pan Marek projektuje drobiazgi do domu, które ułatwiają życie - od grzebienio-szczotki po nakrętki ułatwiające otwieranie, a nawet system elektryczny schowany w ścianie do nowego domu syna. To przykład, że pasja nie musi być tylko hobby - może być też oszczędnością i praktycznym wsparciem rodziny. 🛠️
– Drukowanie w 3D jest fascynujące! To drukowanie przestrzenne w zaawansowanej technologii, która umożliwia nam tworzenie trójwymiarowych przedmiotów. Podczas drukowania nakłada się na siebie kolejne warstwy materiału, co pozwala na stworzenie całkiem skomplikowanych kształtów. Ja się tym bawię dla żony. Projektuję proste rzeczy codziennego użytku, na przykład grzebienio-szczotkę do włosów czy rozmaite pudełka na drobiazgi, bo tych kobiety mają mnóstwo ;-) albo nakrętkę na butelkę, która ułatwia otwieranie. Ostatnio opracowałem i wydrukowałem do nowego domu dla syna cały system elektryczny chowany w ścianie. To ogromna oszczędność finansowa
- pan Marek.
Pokazy w Bibliotece Magnetycznej zamieniają technologię w namacalną ciekawość
Spotkania takie jak to w Bibliotece Magnetycznej pokazują, że nowe technologie nie muszą być abstrakcyjne. Seniorzy pytali o wszystko - od praktycznych zastosowań w domu po medyczne możliwości druku 3D. Pan Marek tłumaczył, że dziś bioprinting to już nie science fiction, a repliki tkanek i elementów ciała tworzone są warstwa po warstwie z myślą o funkcji i wsparciu komórek. To otwiera dyskusję o etyce, możliwościach i codziennej użyteczności - i właśnie o to chodziło tej popołudniowej rozmowie przy pracującej drukarce. 😊
– To fascynujące, jak daleko posunęła się technologia w tej dziedzinie. Dziś już nie wyobrażamy sobie medycyny bez udziału systemu 3D. Organ wydrukowany w takiej technologii to replika tkanki ciała, wykonana za pomocą biodrukarki 3D. Sztuczny organ lub tkanka są drukowane za pomocą biotuszu, który ma za zadanie wspomagać komórki w budowaniu funkcji naturalnego organu, który naśladuje. Czy to nie jest fascynujące?
- pan Marek.
Jeżeli macie ochotę wejść do świata, gdzie pomysł miesza się z plastikiem i cierpliwością, warto odwiedzić naszą bibliotekę i poszukać podobnych spotkań - lokalne inicjatywy potrafią zaskoczyć prostotą i pomysłowością. 🧩
na podstawie: MBP Konin.
Autor: krystian
