Świąteczny spokój w Koninie pękł dwa razy - policja musiała działać od razu

Świąteczny spokój w Koninie pękł dwa razy - policja musiała działać od razu

FOT. KMP Konin

W czasie wielkanocnej przerwy konińscy policjanci interweniowali kilkanaście razy w sprawach przemocy domowej. W dwóch domach zapadły natychmiastowe decyzje - sprawcy dostali nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się oraz kontaktowania z osobami pokrzywdzonymi. To były działania, które miały odciąć agresję od ofiar jeszcze zanim sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Jak wynika z informacji policji, pierwszą taką decyzję podjęli 5 kwietnia funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kleczewie. Środki ochrony zastosowano wobec 47-letniego mężczyzny, który stosował wobec żony przemoc fizyczną i psychiczną, a także kierował wobec niej groźby. Zakaz obejmuje wszystkie formy kontaktu - bezpośredni, pośredni przez inne osoby, telefoniczny oraz za pośrednictwem środków komunikacji na odległość.

Do kolejnej interwencji doszło 6 kwietnia, w niedzielę. Policjanci zostali wezwani do agresywnego mężczyzny, który kilkukrotnie uderzył swoją partnerkę. Funkcjonariusze ustalili, że wcześniej dopuszczał się wobec niej przemocy fizycznej i psychicznej. 37-letni sprawca został zatrzymany i doprowadzony do aresztu, a wobec niego również wydano nakaz opuszczenia mieszkania oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania się z pokrzywdzoną we wszystkich możliwych formach.

Policja przypomina, że w sytuacjach zagrożenia trzeba reagować natychmiast i zgłaszać takie przypadki odpowiednim służbom. To pokazuje, jak szybko świąteczna cisza potrafi zamienić się w domowe piekło, a błyskawiczna decyzja mundurowych bywa jedyną granicą między konfliktem a tragedią.

na podstawie: KMP Konin.