Armaty i ułani znów przyciągnęli tłumy na konińskie błonia

Armaty i ułani znów przyciągnęli tłumy na konińskie błonia

FOT. Urząd Miejski w Koninie

Na konińskich błoniach znów było głośno od salw, wojskowych komend i stukotu końskich kopyt. Piknik patriotyczny wrócił po kilku latach przerwy i od pierwszych chwil pokazał, że ma swoją publiczność – sporą, ciekawą i wyraźnie spragnioną takiego plenerowego spotkania z historią. Wydarzenie połączono z Dniem Europy, ale tego dnia najmocniej wybrzmiały tradycja, pamięć i wojskowa oprawa.

  • Korowód z rynku otworzył dzień, w którym historia wyszła do ludzi
  • Historia i bezpieczeństwo stanęły obok siebie

Korowód z rynku otworzył dzień, w którym historia wyszła do ludzi

Wszystko zaczęło się od barwnego przemarszu, który przeszedł z rynku na błonia. Prowadziła go Orkiestra Dęta PAK KWB Konin pod batutą Mirosława Pacześnego, a obok mieszkańców szli uczniowie klas mundurowych z dwóch konińskich szkół – Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego im. Stefana Batorego oraz Zespołu Szkół im. Mikołaja Kopernika. Była też delegacja z Rejonu Litewskiego, co nadało wydarzeniu szerszy, partnerski wymiar.

Uroczystość oficjalnie rozpoczął prezydent Piotr Korytkowski, odbierając meldunki od wojskowych i oddając wystrzał z armaty. To właśnie ten moment wyznaczył ton całemu piknikowi – widowiskowemu, głośnemu, ale jednocześnie mocno osadzonemu w lokalnej tradycji.

„Powracamy do formuły organizowania pikników. Ostatni zorganizowaliśmy w 2019 roku i myślę, że będziemy je kontynuować, jeśli spodoba się państwu ta wznowiona forma”.

Potem wydarzenie nabrało tempa. Na wydzielonym parkurze pojawił się Szwadron Kawalerii Ziemi Konińskiej, który zaprezentował musztrę i obsługę taczanki z ciężkim karabinem maszynowym. Były też pokazy strzelania w wykonaniu 7. Dywizji Artylerii Konnej oraz przygotowania baterii przeciwlotniczej do boju. Obok nich można było zobaczyć motocykle, jeepy i haubicę M1A1, a także rekonstruktorów z 2. Pułku Ułanów oraz grupę z II Liceum Ogólnokształcącego w Koninie pod opieką nauczyciela historii Andrzeja Wardy.

Historia i bezpieczeństwo stanęły obok siebie

Na błoniach nie zabrakło stoisk, które pozwalały zajrzeć w szczegóły wojskowej codzienności sprzed lat. Przygotowano ekspozycje z armatami, umundurowaniem i wyposażeniem armii wielkopolskiej z lat 1918–1929. Osobno pokazano też Wojsko Polskie z 1939 roku, armatę przeciwlotniczą, kantynę YMCA, front włoski z lat 1944–1945, broń Wojska Polskiego na Wschodzie, moździerz brytyjski oraz sprzęt z okresu II wojny światowej.

Równolegle działały stoiska służb mundurowych i instytucji, które przypominały, że bezpieczeństwo to nie tylko historia, ale także codzienna praktyka. Swoją obecność zaznaczyły m.in. policja, straż pożarna, straż miejska, 33. Baza Lotnictwa Transportowego z Powidza, Wojskowe Centrum Rekrutacji, WORD, Centrum Informacji Turystycznej LOT Marina, a także kluby Muszkiet Konin, Strzelec, Sokół, Schron 85 i Stowarzyszenie Zajezdnia.

Dużym zainteresowaniem cieszyło się także stoisko MZK z nowoczesnymi autobusami. Wielu odwiedzających sprawdzało, jak wygląda kabina kierowcy i jak prowadzi się taki pojazd z perspektywy za kierownicą. Swoje miejsce miał również ER-LAB ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Koninie, gdzie uczono pierwszej pomocy – to właśnie taki punkt najłatwiej pokazuje, że piknik nie był wyłącznie pokazem, ale też lekcją przydatną na co dzień.

Na finał została jeszcze część bardziej swobodna: grochówka, kiełbaski z grilla, kawa, ciasto oraz dmuchańce dla najmłodszych. I właśnie ta mieszanka sprawiła, że na błoniach spotkały się trzy porządki naraz – pamięć, rozrywka i zwykłe rodzinne popołudnie.

na podstawie: Urząd Miejski w Koninie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Koninie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.