Łężyn dostał majówkę z teatrem, tańcem i rodzinną rywalizacją

Łężyn dostał majówkę z teatrem, tańcem i rodzinną rywalizacją

23 maja w Zielonym Zakątku w Łężynie zrobiło się głośno, kolorowo i bardzo rodzinnie. Konińskie Centrum Kultury znów spotkało się tu ze Stowarzyszeniem „Razem dla Łężyna”, a plenerowa majówka zamieniła się w dzień, w którym scena, zabawa i sąsiedzka energia szły jednym rytmem. 🎭🌿

  • Konińskie Centrum Kultury i Łężyn znów zagrali razem na świeżym powietrzu
  • „O Smoku, który chciał być dorosły” wciągnął dzieciaki tuż pod scenę
  • Kiełbaska z grilla, loteria i „łężyńscy gladiatorzy” domknęli ten dzień

Konińskie Centrum Kultury i Łężyn znów zagrali razem na świeżym powietrzu

Na otwarciu imprezy pojawili się radna i prezes stowarzyszenia Maria Królikowska, zastępca prezydenta Konina ds. społecznych Witold Nowak oraz dyrektor Konińskiego Centrum Kultury Lucyna Lenard-Woźniak, która prowadziła całe wydarzenie. Potem tempo od razu podniosły małe tancerki ze Szkoły Tańca i Baletu „Fart” Justyny Szczap - publiczność dostała pierwszy sygnał, że to będzie popołudnie bez nudy.

Wokół sceny najmłodsi mieli swoje własne królestwo zabawy. Były malowane buzie, zmywalne tatuaże, wielkie bańki mydlane, nadruki na lnianych torbach i ozdabianie kartonowych domków. Wszystko to w miejscu, które latem i wiosną żyje szczególnie mocno - Zielony Zakątek powstał dzięki środkom z KBO i ma już swoją rozpoznawalną, plenerową atmosferę.

„O Smoku, który chciał być dorosły” wciągnął dzieciaki tuż pod scenę

Najwięcej emocji przyniosło widowisko przygotowane przez Konińskie Centrum Kultury i Towarzystwo Teatralne Ele-Mele. Na scenie pojawił się „O Smoku, który chciał być dorosły” - opowieść o Smoku Hieronimie, który pod czujnym okiem Smoczej Mamy próbował nauczyć się smoczego życia, a potem ruszył w świat, by sprawdzić, co jeszcze go czeka poza bezpieczną jaskinią.

W przedstawieniu przewinęły się postacie Konia, Drwala i Wiedźmy Euzebii, a dzieci zgromadzone przed sceną żywo reagowały na kolejne sceny. Spektakl wyreżyserował i zaadaptował Jarosław Sparażyński, który zagrał też Czarnego Konia.

Kiełbaska z grilla, loteria i „łężyńscy gladiatorzy” domknęli ten dzień

W przerwach między występami można było zostać przy bardziej przyziemnych przyjemnościach: coś zjeść, wypić kawę, spróbować słodkości i zrobić zdjęcie w fotobudce 360 stopni. Rodziny brały też udział w konkurencjach przygotowanych przez Marcina Rabulińskiego, który opisał uczestników jako:

„łężyńscy gladiatorzy w igrzyskach nowożytnej ery na 5 arenach”

Chodziło o pięć prób: celność, wyścig przetrwania, imperium odbicia, gladiatorów worka i władców liny. Do wygrania w loterii fantowej było około 70 nagród, a drużyny, które zaliczyły wszystkie areny, losowały m.in. rower od AG Motors Group oraz vouchery na mobilną saunę i na pokrycie auta powłoką z Mikorzyna.

Finał należał jeszcze do muzyki. Na scenie pojawiły się dzieci z Akademii Wokalnej Anny Marciniak z Konińskiego Centrum Kultury, które wykonały znane utwory do wspólnego śpiewania - w tym „Nie bój się chcieć”, „Dni, których jeszcze nie znamy”, „Chodź, pomaluj mój świat” i „Piosenkę jest dobra na wszystko”. Na koniec program zamknął rap Tomasza Guźniczaka, pamiętającego swoje dzieciństwo jako uczeń Anny Marciniak.

na podstawie: Konińskie Centrum Kultury.