Księga, która przeżyła swoich właścicieli, trafiła do Konina

Księga, która przeżyła swoich właścicieli, trafiła do Konina

W magazynach i domowych schowkach czasem czekają przedmioty, które potrafią opowiedzieć więcej niż niejeden podręcznik. Do Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zofii Urbanowskiej w Koninie trafiła właśnie taka pamiątka - wiekowa Miszna z zapisem prowadzącym do żydowskiej rodziny ze Słupcy.

  • Miszna z Konina odsłania historię zapisaną na jednej karcie
  • Elżbieta Barszcz odnalazła ją po latach przy ulicy Niecałej
  • Imię Symchy Luttego zostaje w pamięci mieszkańców

Miszna z Konina odsłania historię zapisaną na jednej karcie

Miszna to zbiór rabinicznych komentarzy i objaśnień prawa żydowskiego. Ten konkretny tom ma jednak znaczenie wykraczające daleko poza wartość religijną czy bibliofilską. Na jednej z jego kart widnieje inskrypcja, której treść udało się odczytać dzięki pracy Jakuba Szewczyka, Michaliny Jadczak i Jowity Panczyk:

„Ta ’Miszna’ należy do gospodarza domu Simchy Lutte‘go w mieście Słupca”

Jedno zdanie przywraca pamięci konkretnego człowieka. Wszystko wskazuje na to, że na początku 1940 roku rodzina Symchy Luttego została deportowana ze Słupcy do Konina. Trafiła do tutejszej dzielnicy żydowskiej razem z tysiącami innych osób. Opuszczając dom, Symcha zabrał ze sobą najcenniejsze rzeczy - wśród nich również swoją Misznę.

On i jego bliscy zostali później wywiezieni do obozu zagłady. Rodzina nie przetrwała, ale księga przeszła przez wojenną zawieruchę. 📖

Elżbieta Barszcz odnalazła ją po latach przy ulicy Niecałej

Przez dziesięciolecia tom był ukryty w zabudowaniach gospodarczych na posesji przy ulicy Niecałej w Koninie. Około trzydzieści lat temu odnalazła go Elżbieta Barszcz, związana z konińską kulturą, dziś dyrektorka Muzeum Okręgowego w Koninie.

To ona zabezpieczyła księgę i przechowała ją przez kolejne lata. W kwietniu 2026 roku bezcenny wolumin został przekazany Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zofii Urbanowskiej w Koninie. Dar odebrał dyrektor biblioteki Damian Kruczkowski.

Nie jest to po prostu kolejny stary druk w bibliotecznym zbiorze. Zniszczone krawędzie, ślady wieloletniego przechowywania i odręczne zapiski prowadzą do mieszkańca Słupcy, który żył w regionie, miał swój dom i własną historię. 🕯️

Imię Symchy Luttego zostaje w pamięci mieszkańców

Przekazana księga będzie ważnym świadectwem wielokulturowej przeszłości regionu. Jej karty przypominają, że historia Konina i okolic nie składa się wyłącznie z dat oraz nazw miejscowości. Tworzą ją także prywatne przedmioty - książki, fotografie, listy i drobne pamiątki, które przetrwały wtedy, gdy ich właściciele nie mieli już takiej szansy.

Podpis Symchy Luttego nie pozwala zamknąć tej opowieści w anonimowej statystyce. Dzięki Misznie jego imię pozostanie związane z lokalną historią, a kolejne pokolenia mieszkańców będą mogły zobaczyć materialny ślad żydowskiej obecności w Koninie i Słupcy.

na podstawie: MBP Konin.