Zając Leosio nauczył konińskich trzecioklasistów, że emocji nie da się zamknąć w słoiku - na szczęście

Zając Leosio nauczył konińskich trzecioklasistów, że emocji nie da się zamknąć w słoiku - na szczęście

W klimatycznych wnętrzach Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zofii Urbanowskiej w Koninie trzecioklasiści z “trójki” odkryli, że uczucia to nie towar na zamówienie - nie da się ich schować na półkę i zapomnieć. Spotkanie w ramach akcji „Cała Polska Czyta Dzieciom" pokazało, jak literatura otwiera drzwi do rozmów, których dzieci często potrzebują najbardziej.

  • Gdy zając zamyka emocje na klucz, a dzieci uczą się je otwierać
  • Emocjonalne kalambury i sztuka uwalniania tego, co trudne
  • Biblioteka jako przestrzeń emocjonalnej odwagi

Gdy zając zamyka emocje na klucz, a dzieci uczą się je otwierać

Bohaterem dnia został Leos - zając z ilustrowanej książki „Odkręćmy emocje" autorstwa Deborah Marcero. Zwierzak, który pakował złość, smutek i strach do szklanych słoików, stał się lustrem dla młodych czytelników. Dzieci z klasy 3A Szkoły Podstawowej nr 3 w Koninie słuchały z zapartym tchem, jak opowieść o uciekaniu od uczuć zamienia się w historię o odwadze bycia sobą.

„Dlaczego czasem tłumimy swoje uczucia, czy emocje można schować na zawsze i co dzieje się wtedy, gdy przez długi czas nie dajemy im dojść do głosu" - te pytania towarzyszyły czytaniu.

Głosem, który prowadził przez emocjonalny labirynt, była Magdalena Kramczyńska - wieloletnia czytelniczka konińskiej biblioteki, z wykształcenia bibliotekarka. Jej obecność pokazała, że pasja do książek nie kończy się wraz z zawodem - czasem wraca w najbardziej nieoczekiwanych momentach, by zainspirować kolejne pokolenie.

Emocjonalne kalambury i sztuka uwalniania tego, co trudne

Po lekturze przyszedł czas na praktyczne sprawdzanie teorii. Dzieci rzuciły się w wir „emocjonalnych kalamburów" - bez słów pokazywały radość, zaskoczenie, smutek, złość. Gest, mimika, ruch ciała - okazało się, że uczucia mają tysiące twarzy i żadna z nich nie wymaga słownego komentarza, by być zrozumianą.

Kulminacją spotkania była praca plastyczna, w której każdy uczestnik otrzymał papierowy słoik. Tym razem jednak nie po to, by emocje zamknąć - wręcz przeciwnie. Dzieci zapełniały go kolorowymi kartkami: złością, której chcą się pozbyć, strachem, który trzymają w sobie, niepewnością, która ciąży na barkach. Twórcze działanie stało się pretekstem do rozmowy o tym, jak nosimy w sobie to, czego nie nazwiemy - i jak możemy z tym żyć inaczej.

Biblioteka jako przestrzeń emocjonalnej odwagi

Spotkanie w ramach „Cała Polska Czyta Dzieciom" to kolejny przykład, jak konińska biblioteka wykracza poza tradycyjną rolę wypożyczalni. Staje się miejscem, gdzie dzieci uczą się języka uczuć - tego, którego w szkole często brakuje czasu, a w domu - odpowiednich narzędzi.

Akcja, która w Polsce trwa od 2001 roku, w Koninie nabiera lokalnego charakteru dzięki zaangażowaniu mieszkańców - takich jak pani Magdalena, którzy swoją obecnością i doświadczeniem budują mosty między pokoleniami.

Więcej informacji o działaniach dla dzieci i młodzieży znajdziesz na stronie Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zofii Urbanowskiej w Koninie.

na podstawie: MBP Konin.