Zupa z żółwia, 400 oliwek i afrykańska codzienność w Koninie.

W Bibliotece Magnetycznej w Koninie wakacyjna podróż nie wymagała biletu lotniczego. Wystarczyło usiąść w pełnej sali i posłuchać Marka Szewczyńskiego, który jako Ojciec Jeremiasz spędził ponad 30 lat na afrykańskich misjach.
- Spotkania z Afryką dziką otworzyły drzwi do świata pełnego kontrastów
- Ojciec Jeremiasz opowiadał o wierze, prostocie i tęsknocie
- Opowieści o ślubach i chrztach zamieniły spotkanie w żywą podróż
Spotkania z Afryką dziką otworzyły drzwi do świata pełnego kontrastów
Afryka, o której opowiadał franciszkanin, daleka była od jednowymiarowego obrazka z przewodnika. To kontynent skrajności: ogromnego ubóstwa i wielkiego bogactwa, Sahary i Nilu, niezwykłej przyrody, setek społeczności oraz ponad tysiąca języków. Na ekranie pojawiały się zdjęcia z codziennego życia, a wraz z nimi historie o ludziach, zwyczajach i wierzeniach.
Marek Szewczyński mówił o kobietach i dzieciach pokonujących wiele kilometrów po wodę, o wspólnotach żyjących z dala od cywilizacji, ale też o radości, śpiewie i tańcu podczas niedzielnej Eucharystii. W afrykańskich kościołach Msza nie jest wyłącznie nabożeństwem - to ważne, wspólne święto.
„To kontynent wielowymiarowy. Od skrajnego ubóstwa do wielkiego bogactwa. Afryka jest nieokiełznana, cudowna w swej dzikości, autentyczna, gorąca w klimacie i w ludziach” - opowiadał Marek Szewczyński.
Dopiero w trakcie spotkania wyszło na jaw, że egzotycznie ubrany gość Biblioteki Magnetycznej to Ojciec Jeremiasz, franciszkanin z parafii św. Marii Magdaleny w Koninie. Jego strój początkowo zmylił uczestników, ale sposób opowiadania szybko zdradził człowieka, który afrykańską codzienność zna od podszewki. 🌍
Ojciec Jeremiasz opowiadał o wierze, prostocie i tęsknocie
Misjonarz nie omijał tematów trudnych. Mówił o szamanach, uzdrowicielach, voodoo, wierze w przodków i przekonaniu, że wszystko ma duszę. Dla chrześcijańskiego duchownego spotkanie z tak różnymi tradycjami było wyzwaniem, ale - jak podkreślał - można je przyjąć z cierpliwością, szacunkiem i miłością.
„Uwielbiam autentyczność życia w Afryce. Tam ludzie nie umieją grać, kłamać, intrygować. Tam wszystko jest prawdziwe i naturalne” - mówił Ojciec Jeremiasz.
Najwięcej emocji budziły jednak opowieści o tym, za czym tęskni po powrocie do Polski. Wspominał ludzi, ciepły klimat, chodzenie boso lub w sandałach przez cały rok, zapachy ziemi, intensywne kolory i owoce, które - jego zdaniem - nigdzie nie smakują tak samo. Na tej liście znalazły się również maniok zawijany w liście bananowca, klopsiki ze strusia, zupa z żółwia oraz dłubanka, czyli łódź wydrążona w pniu drzewa. 🍌
Do Afryki przyciąga go także zwyczajna codzienność. Ojciec Jeremiasz opowiadał, że posiada 400 drzewek oliwnych i 40 krów. Zwierzęta nie dają mleka, ale sam fakt, że są, wystarcza mu do radości. Taki parafialny majątek czyni go - z przymrużeniem oka - najbogatszym człowiekiem we wsi.
Opowieści o ślubach i chrztach zamieniły spotkanie w żywą podróż
W Bibliotece Magnetycznej nie zabrakło historii o afrykańskiej kuchni, ślubach, chrzcinach i codziennych obyczajach. Pytania płynęły długo, a rozmowie towarzyszyły śmiech i spontaniczna atmosfera. Dzięki temu spotkanie nie przypominało wykładu - raczej sąsiedzką rozmowę z człowiekiem, który przywiózł ze sobą kawałek odległego świata.
Ojciec Jeremiasz przyznał, że chciałby wrócić na misje, choć obecnie musi zadbać o zdrowie. W Afryce czekają na niego ludzie, drzewa oliwne, krowy i rytm życia, którego nie da się łatwo przenieść do Europy.
Pierwsze spotkanie w ramach wakacyjnego cyklu „Spotkania z Afryką dziką” połączyło reporterską opowieść, osobiste wspomnienia i lekcję uważności na inne kultury. Była to podróż bez paszportu, za to z dużą dawką humoru, wiedzy i prawdziwych historii. 📚
na podstawie: MBP Konin.
Ostatnie Artykuły

Zupa z żółwia, 400 oliwek i afrykańska codzienność w Koninie.

Kręgosłup, muzyka i spotkanie kobiet. Nowe warsztaty w Koninie

Dotacje z programu Czyste Powietrze po nowemu. Więcej czasu i wyższe wsparcie

Awaria wodociągu zamknęła ulicę Wodną. Kilka adresów bez wody

Pamięć o Wołyniu zabrzmiała w Koninie. „Śmierć ponosiły całe rodziny”

Piasek, siatka i 3000 złotych. Jubileuszowy turniej w Przybrodzinie

Księga, która przeżyła swoich właścicieli, trafiła do Konina

Kierowca mercedesa uciekał przed policją. Miał sądowy zakaz

Na Wyszyńskiego zabraknie wody. PWiK podstawi cysternę między blokami

Kolejne wyprawki dla maluchów trafiły do rodzin z Kleczewa

Policja trzyma rękę na trzech newralgicznych miejscach w gminie Ślesin

Po 86 latach wrócił do rodziny. W Koninie pochowano Kazimierza Budnego

Kapibara podbiła Łężyn - biblioteka zamieniła się w małe safari

Awaria wodociągu na Królowej Jadwigi. Bez wody kilkanaście adresów w Koninie
Przydatne dane teleadresowe
- Nadleśnictwo Konin - kontakt, drewno opałowe, edukacja leśna i zasięg terytorialny
- Sąd Okręgowy w Koninie - kontakt, wydziały, godziny i sprawy
- Parafia św. Maksymiliana w Koninie - kontakt, kancelaria, sakramenty
- Delegatura Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Koninie - paszporty, cudzoziemcy, sprawy obywatelskie
- Filia "Siódemka" Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie - adres, dojazd i usługi
- PKS Konin - kontakt, bilety miesięczne, rozkład jazdy i usługi dodatkowe
