Konin podnosi stawkę w atomowym wyścigu. Liczą się grunty, woda i sieci

FOT. UM Konin
W Koninie tego dnia nie chodziło o wielkie słowa rzucane na wiatr. Dwudniowa wizyta studyjna miała pokazać coś znacznie bardziej konkretnego – teren, infrastrukturę i zaplecze, które mają przekonać do lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej w Polsce. W grę weszły też analizy geologiczne i zasoby wody, bo właśnie takie szczegóły zwykle ważą najwięcej przy decyzjach o inwestycjach tej skali.
- Na wysokości 115 metrów pokazano teren i przemysłowe zaplecze
- Woda i geologia miały największą wagę w analizach
- Rozmowy o atomie wracają do Konina od lat
Na wysokości 115 metrów pokazano teren i przemysłowe zaplecze
W trakcie wizyty studyjnej „Kierunek – Atom. Przystanek – Konin” do miasta i regionu przyjechali przedstawiciele środowisk zainteresowanych energetyką jądrową, firm oraz mediów. Zaproszenie wystosowali Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego, poseł Tomasz Piotr Nowak, prezydent Konina Piotr Korytkowski i starosta koniński Katarzyna Fryza. Celem było jedno – pokazać, że Konin nie chce być jedynie punktem na mapie, ale realnym kandydatem do ulokowania kolejnej atomowej inwestycji w kraju.
Pierwszego dnia gościom przedstawiono potencjał gospodarczy, edukacyjny i inwestycyjny miasta, m.in. przedstawicielom kanadyjskiej firmy Candu Energy Inc. Drugiego dnia ważnym miejscem stał się blok nr 9 ZE PAK, gdzie uczestnicy weszli na wysokość 115 metrów. Taki punkt widzenia miał swój sens: z góry łatwiej ocenić skalę terenu, układ infrastruktury i to, jaką przestrzeń można byłoby wykorzystać pod tak poważne przedsięwzięcie.
„Jesteśmy zdeterminowani, jeżeli chodzi o lokalizację” – mówił prezydent Piotr Korytkowski.
Samorządowcy akcentowali, że o przewadze Konina mają decydować nie deklaracje, lecz konkret: przemysłowe zaplecze, wykwalifikowana kadra, linia kolejowa i bliskość portów lotniczych. To właśnie ten zestaw atutów ma budować obraz miejsca gotowego na inwestycję wymagającą nie tylko pieniędzy, ale i sprawnej logistyki.
Woda i geologia miały największą wagę w analizach
Najmocniej wybrzmiały jednak nie hasła, lecz liczby i badania. Łukasz Złakowski, prezes zarządu Inplus sp. z o.o., przedstawił wyniki analiz dotyczących lokalizacji elektrowni jądrowej w Koninie. Wskazał, że pod uwagę brano m.in. nośność gruntów, uskoki tektoniczne, zjawiska sejsmiczne i inne uwarunkowania geologiczne. To właśnie taki pakiet danych ma rozstrzygać, czy dana lokalizacja ma szansę przejść dalej w rządowych procedurach.
Sporo miejsca poświęcono też wodzie, bo przy elektrowni jądrowej to nie detal, ale jeden z filarów całej układanki. Złakowski mówił o zbiornikach, które powstały po działalności wydobywczej i są stopniowo wypełniane, a także o systemie jezior i Warcie. Łącznie – jak wyliczał – ma chodzić o około miliarda metrów sześciennych wody.
„Zbiorniki, które w tej chwili są i które sukcesywnie są zalewane (…) to łącznie będzie już około miliarda metrów sześciennych wody” – mówił Łukasz Złakowski.
Z jego wypowiedzi wynikało też, że w regionie policzono nadwyżki wody dostępnej potencjalnie do chłodzenia. To ważne, bo przy takiej inwestycji liczy się nie tylko miejsce na mapie, ale też zasoby, których nie widać na pierwszy rzut oka. Maciej Sytek, prezes Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. w Koninie, przypominał z kolei o znaczeniu elektrowni w kontekście transformacji Wielkopolski Wschodniej. W tym układzie atom ma być nie hasłem, lecz jednym z narzędzi zmiany energetycznej całego obszaru.
Rozmowy o atomie wracają do Konina od lat
Marek Woźniak przypomniał, że w Wielkopolsce o energetyce jądrowej rozmawia się od 2009 roku. Już wtedy region zgłaszał gotowość do takiego przedsięwzięcia, wskazując m.in. Konin jako jedną z możliwych lokalizacji. Marszałek zwracał uwagę, że istotnym argumentem były istniejące sieci energetyczne, do których można podłączyć nową jednostkę. Podkreślał też, że sama polityczna wola nie wystarczy – potrzebne jest jeszcze społeczne przekonanie, że inwestycja jest bezpieczna i sensowna.
„Już wtedy podkreślaliśmy, że nasz region jest zainteresowany takim przedsięwzięciem” – przypominał Marek Woźniak.
Właśnie dlatego powołano Wielkopolską Radę ds. Energii Jądrowej, w której pracują także przedstawiciele nauki. Poseł Tomasz Piotr Nowak mówił natomiast o kontaktach z potencjalnymi dostawcami technologii, którzy zostali zaproszeni przez polski rząd do konkursu na budowę drugiej elektrowni. Zapowiedział też, że wybór partnera technologicznego ma nastąpić w 2027 roku, a rok później ma zostać wskazana druga lokalizacja elektrowni jądrowej.
„Wybór tego miejsca będzie związany z czynnikami naprawdę obiektywnymi” – powiedział poseł.
W jego ocenie rozmowy prowadzone są szeroko – z samorządowcami, przedsiębiorcami, młodzieżą, studentami i kadrą naukową. To ważny sygnał, bo przy takiej inwestycji sama kampania polityczna nie wystarczy. Trzeba jeszcze zbudować zaufanie, argumenty techniczne i społeczne przyzwolenie. Konin już wcześniej stawał do tej rozmowy – w listopadzie ubiegłego roku odbyła się duża konferencja „Atom w Koninie”. Tegoroczna wizyta studyjna była więc kolejnym krokiem w długiej grze o miejsce przy energetycznym stole.
na podstawie: Urząd Miejski w Koninie.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Konin). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Straż pożarna szuka najlepszych pomysłów dzieci i młodzieży, stawką 5 tys. zł

Konin Cup 2026 z pulą 20 tys. zł. Na parkurze zapowiada się zacięta walka

Pakiety startowe do Milowego Słupa trzeba odebrać osobiście

Konin podnosi stawkę w atomowym wyścigu. Liczą się grunty, woda i sieci

Bezpłatny dyżur o unijnych pieniądzach w Kleczewie

Relacje w centrum finału. W Koninie rozdano Grand Prix dziecięcego festiwalu

Starówka czeka na głosy mieszkańców. Rusza aktualizacja programu rewitalizacji

Skarbnik Konina wśród najlepszych w kraju. Zdobyła drugą nagrodę

W Wieży Ciśnień w Koninie pojawiły się obrazy Natalii Wegner

W Łężynie o relacjach bez skrótów - warsztaty, które dały do myślenia

Wiedza o samorządzie pod lupą. Finał w Żychlinie wyłonił najlepszych

EKOKAMERA w finale. Woda i przyroda w obiektywach młodych twórców

Książka zamiast szpitalnego szumu - w Koninie znów czytano razem

Przedszkolaki zajrzały do Starówki i od razu wpadły w książkowy rytm
Przydatne dane teleadresowe
- Nadzór Wodny w Koninie - kontakt, pozwolenia wodnoprawne, zgłaszanie awarii
- Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie - Filia "Jedenastka" i główna siedziba
- Filia biblioteczna Gosławice w Koninie - adres, dojazd i oferta
- MPEC Konin - kontakt, awarie, biuro obsługi klienta
- Prokuratura Rejonowa w Koninie - kontakt, godziny przyjęć i obszar działania
- Parafia św. Wojciecha w Koninie - msze, kancelaria, sakramenty
