Gwara w Koninie odsłoniła pamięć regionu w zwykłych słowach

W Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zofii Urbanowskiej w Koninie ruszył projekt, który pokazuje, że codzienne słowa potrafią być małymi kapsułami czasu 📚 Wystarczyło kilka przykładów z życia wziętych, by z rozmowy o gwarze zrobiła się opowieść o granicach dawnych zaborów, rodzinnych zwyczajach i pamięci zaklętej w języku.
- „Puchą przez gwarny Konin” otworzyło rozmowę o tym, jak mówi region
- Tytka, gumka i rojber - czyli codzienność, która zdradza historię
- Wspomnienia z domów i stołów pokazały, że gwara nadal żyje
„Puchą przez gwarny Konin” otworzyło rozmowę o tym, jak mówi region
Inauguracyjny wykład projektu „Puchą przez gwarny Konin” poprowadził prof. UAM dr hab. Błażej Osowski, językoznawca i dialektolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W sali biblioteki pojawiło się wielu mieszkańców ciekawych tego, jak mowa z domów, podwórek i rodzinnych opowieści zapisuje historię ziemi konińskiej.
Spotkanie nie było suchą lekcją o dialektach. Bardziej przypominało wspólne szukanie tropów - w słowach, które na co dzień brzmią zwyczajnie, a po chwili okazują się nośnikami dawnego świata. 🙂 Profesor pokazał, że gwara nie jest językowym reliktem, tylko żywym śladem tego, jak przez lata kształtowało się miejsce, w którym dziś mieszkają koninianie.
Tytka, gumka i rojber - czyli codzienność, która zdradza historię
Jednym z najmocniejszych wątków wykładu było to, jak bardzo język regionu trzyma się dawnych podziałów i wpływów. Konin leży na styku różnych tradycji językowych - wielkopolskiej, kujawskiej, mazowieckiej i małopolskiej - a to odbija się w słownictwie oraz sposobie mówienia.
Sporo emocji wzbudziły konkretne przykłady. Tytka - słowo dobrze znane w Wielkopolsce - przypomniała, że regionalna mowa potrafi zachować nawet ślady zapożyczeń z niemieckiego. Podobnie było z określeniami szkolnych przyborów: gumka do mazania na zachodzie i gumka do ścierania na terenach dawnego zaboru rosyjskiego. Takie różnice nie są przypadkowe - układają się niemal jak mapa dawnych granic.
W rozmowie pojawiły się też słowa opisujące ludzi i ich charakter. Rojber jako niesforny chłopiec, rodzinne warianty typu wuja i wujo, a nawet lokalne nazwy roślin, jak pyncherki (pyrchele) na dziki czosnek z okolic Goliny. Każde z nich brzmiało jak drobny detal, ale razem składały się na portret regionu, który długo pamięta swoje codzienne rytuały 🌿
Wspomnienia z domów i stołów pokazały, że gwara nadal żyje
Na spotkaniu nie zabrakło aktywności publiczności. Uczestnicy dzielili się własnymi rodzinnymi powiedzonkami, porównywali zasłyszane kiedyś nazwy i sprawdzali się w przygotowanym przez profesora teście z gwary. Ta część wykładu szybko pokazała, że lokalna mowa nie jest zamknięta w podręcznikach - ona dalej krąży po domach, kuchniach i rozmowach przy stole.
Wiele uwagi przyciągnęły też regionalne nazwy potraw, w tym plyndze i dziady (prażuchy). To właśnie przy takich słowach najłatwiej zobaczyć, że język nie służy tylko do opisu świata. On ten świat przechowuje - razem z przepisami, wspomnieniami i pamięcią o tym, co w regionie było ważne.
Projekt „Puchą przez gwarny Konin” startuje więc z mocnym akcentem. Jego pierwszy wykład pokazał, że gwara wciąż potrafi przyciągać ludzi, budzić wspomnienia i dawać pretekst do rozmowy o tym, skąd naprawdę biorą się nasze słowa. A to dopiero początek kolejnych spotkań poświęconych językowemu dziedzictwu ziemi konińskiej.
na podstawie: MBP Konin.
![]()
Ostatnie Artykuły

Młode głosy z Konina wystąpiły na Starówce podczas jarmarku

Rafał Brzoska rozpoczyna inicjatywę 150% i apeluje o zmianę zasad odpowiedzialności platform za fałszywe reklamy

Powiat koniński zagrożony silnym deszczem i burzami

Parkowali na trawnikach i chodnikach. Straż Miejska interweniowała w Koninie

Skaner i dyktafon otwierają nowy rozdział archiwum Ryszarda Fórmanka

Parkowanie na trawniku i ranny gołąb. Straż Miejska interweniowała w Koninie

Strażacy z Konina ratowali życie poza służbą. Dwie interwencje

W Koninie słowa mają drugie dno - spotkanie o kminie ochweśnickiej

Czy w morzu żyją lwy? W Koninie dzieci ruszyły pod wodę

Regaty, warsztaty i szanty nad Jeziorem Pątnowskim. Weekend pod żaglami

Poranny alarm na drogach Konina. Sześć kontroli wskazało na przestępstwo

Policjanci skontrolowali 62 jednostki na wodach pod Ślesinem

Paszporty, mapa świata i wyprawa nad Wartę. Tak wyglądały „Wakacje z książką”

Rolnicy ocenią półrocze i przyszłość. GUS prowadzi badanie koniunktury
Przydatne dane teleadresowe
- Apteki Rzgów, powiat koniński - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Parafia św. Andrzeja Apostoła w Koninie - msze, kancelaria, historia
- Parafia św. Maksymiliana w Koninie - kontakt, kancelaria, sakramenty
- Delegatura WUOZ w Koninie - kontakt, stanowiska, sprawy zabytkowe
- Urząd Stanu Cywilnego w Koninie - adres, godziny, odpisy aktów
- WIOŚ Delegatura w Koninie - kontakt, zadania i zakres działania
