Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Mięta, sobótka i biblioteka. Tak Konin przywitał wakacje

Mięta, sobótka i biblioteka. Tak Konin przywitał wakacje

W Filii „Starówka” przy ul. Zofii Urbanowskiej 1 w Koninie pachniało miętą, lubczykiem i starymi opowieściami, a wakacje weszły tam w bardzo kameralnym, ciepłym rytmie. W sobotę, 27 czerwca, międzypokoleniowe warsztaty „Noc świętojańska i zioła w literaturze” połączyły literaturę, ludowe tradycje i kuchnię robioną bez pośpiechu 🌿

  • Sobótka w „Starówce” wybrzmiała jak opowieść z dawnych czasów
  • Noc świętojańska i zioła w literaturze okazały się pretekstem do zabawy zmysłami
  • Biblioteczny stół i wspólne jedzenie zrobiły najlepsze wakacyjne otwarcie

Sobótka w „Starówce” wybrzmiała jak opowieść z dawnych czasów

To spotkanie miało w sobie coś więcej niż tylko biblioteczne warsztaty. Uczestnicy weszli w klimat Nocy Świętojańskiej, czyli czasu mocno zakorzenionego w dawnych słowiańskich obrzędach przesilenia letniego, kiedy ogień, woda i zioła nabierały szczególnego znaczenia. Właśnie ten świat został tu przywołany - nie z muzealną powagą, ale przez literaturę, rozmowę i kontakt z żywymi roślinami.

W programie pojawiły się odwołania do klasyki polskiej literatury, w tym do „Pieśni świętojańskiej o sobótce” Jana Kochanowskiego oraz legendy o kwiecie paproci w opracowaniu Józefa Ignacego Kraszewskiego. To był ten rodzaj spotkania, w którym dawny obrzęd przestaje być odległą historią, a staje się pretekstem do wspólnego odkrywania, jak mocno natura siedzi w naszej kulturze 📚

Noc świętojańska i zioła w literaturze okazały się pretekstem do zabawy zmysłami

Najwięcej działo się przy stole pełnym roślin. Uczestnicy mogli dotykać, wąchać i przygotowywać zioła samodzielnie, a każdy zapach uruchamiał kolejne skojarzenia. Był rozmaryn, kolendra, mięta, pokrzywa, krwawnik, lubczyk, pietruszka i bazylia - każdy z własnym charakterem, historią i kuchennym zastosowaniem.

To właśnie ten fragment warsztatów najmocniej łączył pokolenia. Dzieci, rodzice i seniorzy nie tylko słuchali o dawnych zwyczajach, ale po prostu mieli je w rękach i pod nosem. W bibliotekach rzadko kiedy robi się tak zielono, a jednocześnie tak domowo 😊

Biblioteczny stół i wspólne jedzenie zrobiły najlepsze wakacyjne otwarcie

Po części literackiej przyszedł czas na działanie. Międzypokoleniowe zespoły przygotowały proste potrawy inspirowane świętojańskim klimatem, i to bez użycia ognia czy piekarnika. Na stole pojawiło się ziołowe masełko ze skarbami łąki oraz sobótkowy twarożek z miętą, podane ze świeżym pieczywem i wodą z miętą oraz cytryną.

Najładniejszy był jednak sam rytm tego spotkania: rozmowy, wymiana kulinarnych doświadczeń i wspólne degustowanie tego, co przed chwilą powstało na oczach uczestników. Właśnie w takich chwilach biblioteka przestaje być tylko miejscem książek, a staje się przestrzenią spotkania - spokojną, otwartą i bardzo miejską zarazem. Na zakończenie warto też pamiętać, że po wakacyjny ziołowy trop można wrócić właśnie do Filii „Starówka” przy ul. Zofii Urbanowskiej 1, gdzie czekają książki o zielarstwie, kuchni i lokalnych legendach.

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie.