Róże bez kolców - konińska tradycja przy grobie Zofii Urbanowskiej

Tłum pod mogiłą, cisza i zapach świeżych róż – tak wyglądało wspomnienie pisarki, które co roku odbywa się w Koninie. Przy symbolicznym nagrobku spotkali się przedstawiciele miasta, szkół i okolicznych miejscowości, by przypomnieć postać jednej z ważniejszych autorek związanych z regionem. W kilku chwilach zadumy i przemówieniach pojawiły się wątki historyczne i lokalne więzi.
- Wspomnienie przy mogile Zofii Urbanowskiej
- „Róża bez kolców” jako lokalny rytuał pamięci
Wspomnienie przy mogile Zofii Urbanowskiej
Uroczystość odbyła się przy grobie pisarki na cmentarzu przy ul. Kolskiej. Wśród obecnych byli reprezentanci organizacji pozarządowych, instytucji kultury, delegacja z gminy Rzgów, strażacy z Kowalewka oraz przedstawiciele Szkoły Podstawowej nr 1 w Koninie, której patronką jest Zofia Urbanowska. Delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze; po krótkich przemówieniach uczestnicy przeszli także do mogiły innej konińskiej pisarki - Janiny Wenedy.
“Cieszy mnie, że w tak specyficznym czasie, 1 stycznia, zebrało się tu tyle osób, żeby przypomnieć mieszkańcom o naszej wspaniałej pisarce”
— Rafał Duchniewski
„Róża bez kolców” jako lokalny rytuał pamięci
Tradycja odwiedzania grobu i składania tytułowych róż trwa w Koninie od kilku lat i stała się stałym punktem początku roku. Jak przypomniał Piotr Rybczyński z Towarzystwa Przyjaciół Konina, tę formę upamiętnienia praktykuje się tu od 2009 roku. Podczas spotkania pojawiły się też wzmianki o historii życia autorki i niepewnościach dotyczących daty jej przeprowadzki do miasta.
“Stała się to już taka nasza lokalna tradycja, bo przychodzimy tu 1 stycznia już od 2009 roku”
— Piotr Rybczyński
W krótkim podsumowaniu historycznym przypomniano, że Zofia Urbanowska zmarła 1 stycznia 1939 roku około około godz. 15.00, a pogrzeb, współorganizowany wówczas przez władze miejskie, odbył się 4 stycznia 1939.
- 1 stycznia 1939 roku - data śmierci (około godz. 15.00)
- 4 stycznia 1939 - dzień pogrzebu
Po oficjalnej części uczestnicy przeszli również przed mogiłę Janiny Wenedy, gdzie ponownie złożono kwiaty i zapalono znicze.
Między wspomnieniami o życiu i twórczości a symbolicznym aktem składania róż pojawiło się poczucie ciągłości – inicjatywa łączy lokalne instytucje, szkoły i osoby prywatne, utrzymując pamięć o związanych z regionem pisarkach. Dla mieszkańców to nie tylko ceremonia, lecz też przypomnienie o miejskiej historii i miejscach, które warto odwiedzać i poznawać bliżej.
na podstawie: UM Konin.
Ostatnie Artykuły

Llosa porwał koniński DKK - biblioteczna dyskusja bez jednego zgrzytu

Wiosna w Filii “Starówka” - książka, dzieci i ptaszki na gałęziach

Żonkile w Chorzeniu - biblioteka zamieniła historię w ważną rozmowę

ZUS mocniej sprawdzi L4, a orzeczenia wyda też szersza kadra medyczna

Mieszko Minkiewicz w Koninie rozbraja lęki śmiechem i bez litości

Przedszkolaki złapały rytm w Domu Zemełki. Melomanów czeka kolejna odsłona

Konin ruszy biało-czerwonym korowodem - będzie historycznie i głośno

W Kramsku padło ważne pytanie o młodzież, która coraz częściej potrzebuje wsparcia

Żonkile, pamięć i lekcja historii w konińskiej bibliotece

Recital Piotra Pawlaka w Oskardzie skończył się owacją i obietnicą powrotu

Glina, skupienie i pierwsza próba w bibliotece, która wciąga od progu

Pędził 111 km/h i ruszył do ucieczki - powód wyszedł błyskawicznie

Norwid w Koninie znów podniósł poprzeczkę, a Anna Frącala błysnęła na scenie

