Siedem kapeluszy i poezja w Magnetycznej - nowy klub seniorek z Konina

W kameralnym wnętrzu biblioteki pojawiła się nowa energia - siedem pań w kolorowych kapeluszach postanowiło razem czytać wiersze i dzielić się pasją. Klub powstał w sercu lokalnej kultury, w Bibliotece Magnetycznej, i szybko zyskał swój charakterystyczny rytuał: kawa, ciasto i rozmowy między wierszami.
- Poezja w kapeluszu łączy przyjaźń, humor i literaturę
- Siedem seniorek rozwija lokalne życie kulturalne i planuje kolejne spotkania
Poezja w kapeluszu łączy przyjaźń, humor i literaturę
Grupa, która sama o sobie mówi „Kapeluszniczki”, to Jagoda, Zofia, Helena, Janeczka, Wiesia, Grażyna i Todzia - wszystkie w wieku około siedemdziesięciu lat, ale pełne aktywności i pomysłów. Spotkania odbywają się w przytulnej przestrzeni bibliotecznej, gdzie między żartami a anegdotami padają kolejne wersy. Atmosfera bywa domowa - są wzruszenia, śmiech, a do tego obowiązkowo kawa i ciasto ☕️🍰.
Pomysł na czytanie poezji był Jagody. Ona jest matką chrzestną tego przedsięwzięcia. Ma duszę artystki, jest emocjonalna, wrażliwa, szczera i ma naprawdę wiele zalet. Jest przede wszystkim dobrym człowiekiem. Do niej należało pierwsze spotkanie i wypadło wspaniale. Mam nadzieję, że w kolejnych jej choć trochę dorównamy
- pani Zofia
Uwielbiam Koniński Salon Poezji i uczestniczę w nim od ponad 30 lat. Nie byłam na nim tylko dwa razy: raz bo wyjechałam a raz bo się rozchorowałam. Poezja nie jest łatwa w interpretacji. Ale jakże jest głęboka i piękna. Dlatego staje się przystępniejsza w odbiorze, jak ktoś ją ciekawie interpretuje
- pani Zofia
Siedem seniorek rozwija lokalne życie kulturalne i planuje kolejne spotkania
Na inauguracyjnym wieczorze pani Jagoda odczytała wybory współczesnych autorów - m.in. utwory Anny Weber, Elżbiety Koralewskiej, Agnieszki Cieślik, Ireny Glinki i innych - a publiczność reagowała uśmiechem i wzruszeniem. Kobiety zapowiedziały, że będą spotykać się regularnie, zimą w bibliotece, a gdy się ociepli - także na zewnątrz. Organizatorzy podkreślają, że miejsce spotkań to Biblioteka Magnetyczna, gdzie grupa znalazła swoje stałe miejsce do twórczych popołudni 🎩📚🙂.
Cieszę się, że nam się udało z tym klubem poezji, a dziewczynom dziękuję za propozycje nazwy dla klubu. Ostatecznie wygrała nazwa „Poezja w kapeluszu” naszej Zosi. Jaka miła perspektywa przed nami, że będziemy się spotykać i czytać poezję, a z czasem może i prozę. W grupie zawsze raźniej i milej niż samemu. Uwielbiam naszą przyjaźń, która sprawdziła się już w różnych okolicznościach, a teraz jeszcze na dodatek, jakby nam było mało, będziemy się spotykać na czytaniu. Zimą w bibliotece, wiosną i latem, na zewnątrz. To będzie dobry rok
- pani Jagoda
Do następnego spotkania, które odbędzie się w lutym, Todzia przygotuje wybór wierszy o miłości. Mieszkańcy Konina zyskują dzięki temu nowy, ciepły punkt na kulturalnej mapie miasta - klub, który łączy literaturę z życiem codziennym i prawdziwą przyjaźnią. Jeśli ktoś szuka kameralnego wieczoru z poezją i kapeluszem w tle - teraz już wie, gdzie warto się pojawić 🎭🌷.
na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Urbanowskiej w Koninie.
Autor: krystian

