Sto lat pani Heleny Bieniaszczyk - rodzinne wspomnienia i życzenia w Koninie

W Koninie obchodzono setne urodziny pani Heleny Bieniaszczyk - w skromnym, domowym nastroju, przy torcie i kwiatach. Gości przy łóżku Jubilatki stanowili przedstawiciele Urzędu Stanu Cywilnego, którzy przekazali życzenia od miasta i państwa. Chwila była prosta, ale pełna wspomnień i domowych smaków.
- 100 lat pani Heleny.
- Wizyta przedstawicielek Urzędu Stanu Cywilnego w Koninie.
- Dyplomy od prezydenta miasta i od Premiera oraz czekoladowy tort.
- W Koninie życzenia przy łożu setnej jubilatki
- Wizyta Urzędu Stanu Cywilnego - dyplomy, kwiaty i domowe przysmaki
W Koninie życzenia przy łożu setnej jubilatki
Podczas uroczystości obchodzonej w domu Jubilatki, 4 stycznia, świętowano 100. urodziny Heleny Bieniaszczyk. Pani Helena przyszła na świat 4 stycznia 1926 roku w Brzozowicach w gminie Błaszki, w powiecie sieradzkim. W imieniu miasta wizytę złożyły przedstawicielki Urzędu Stanu Cywilnego w Koninie - Magdalena Kuznowicz-Górniak i Agnieszka Stępińska. Przyniosły bukiet kwiatów, dyplomy od prezydenta Konina Piotra Korytkowskiego oraz od Premiera Rady Ministrów Donalda Tuska, a dopełnieniem spotkania był duży czekoladowy tort.
Pani Helena opowiadała o swoim życiu - o małżeństwie zawartym w 1946 roku z Janem Bieniaszczykiem (zmarł w 1978 roku), o latach spędzonych w Drawsku Pomorskim i o przeprowadzce do Konina w 1964 roku. W domu była zawsze osobą, która poświęcała rodzinie najwięcej czasu; nie pracowała zawodowo, ale dorabiała sezonowo i nie unikała żadnej pracy.
Wizyta Urzędu Stanu Cywilnego - dyplomy, kwiaty i domowe przysmaki
Spotkanie miało ciepły, sąsiedzki charakter. Jubilatka wspominała kuchenne sukcesy - domownicy szczególnie chwalili jej pączki, szarlotkę i kotlety mielone. Zdradziła też swój sposób przygotowania mielonych:
“Sekret tkwi w zmieszaniu kilku rodzajów mięsa”
- składniki wymienione przez Jubilatkę obejmowały golonkę z indyka, pierś z kurczaka, łopatkę i boczek.
Rodzina pani Heleny jest liczna: ma dwoje dzieci - córkę Annę i syna Henryka, cztery wnuki, siedmioro prawnuków oraz trzech praprawnuków. Mimo wieku Jubilatka cieszy się stosunkowo dobrym zdrowiem i dobrą pamięcią; lubi słuchać starych piosenek i radiowych audycji, a także układać wierszyki, co pomaga jej zapamiętywać słowa.
Wiadomość o odwiedzinach i życzeniach skierowanych przez miasto oraz premiera została przyjęta z wzruszeniem. Informacje o uroczystości pochodzą z przekazu Urzędu Stanu Cywilnego w Koninie.
Pamięć o takim jubileuszu to coś więcej niż dyplom i tort - to możliwość zatrzymania się przy opowieściach minionych dekad. Dla mieszkańców to przypomnienie, że przy codziennym pośpiechu warto docenić domowe tradycje, wspólne przyjęcia i przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Odkrycie rodzinnego sposobu na mielone czy kawałek opowieści o dawnej codzienności mogą stać się impulsem do spotkań i rozmów między sąsiadami.
na podstawie: UM Konin.
Autor: krystian

