Pismo zdradza więcej niż słowa. W Koninie pokazano, jak czytać charakter

FOT. UM Konin
W bibliotece w Koninie zwykła kartka papieru stała się pretekstem do opowieści o charakterze, zawodowej drodze i ludzkich przyzwyczajeniach. Magdalena Deuar-Partyka, grafolożka i psychografka, pokazała, że pismo ręczne wciąż potrafi budzić emocje i pytania. Podczas spotkania nie zabrakło anegdot, ale najwięcej ważyły konkretne obserwacje – zwłaszcza wtedy, gdy po rozmowie zaczęło się analizowanie kilku próbek pisma. Tego dnia czytelnia przypominała raczej niewielkie laboratorium niż spokojną salę spotkań.
- Od fascynacji do pracy, której fundamentem jest każda litera
- Po rozmowie przyszły próbki pisma
Od fascynacji do pracy, której fundamentem jest każda litera
Podczas środowego spotkania 13 maja w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Z. Urbanowskiej Magdalena Deuar-Partyka mówiła o drodze, która nie zaczęła się od głośnej kariery, lecz od ciekawości i uporu. Z czasem doszły do tego szkolenia, kursy, praktyki i indywidualne studia, a wszystko to złożyło się na zawód biegłej sądowej oraz specjalistki od pisma.
Jej książka „Pismo jak odcisk” jest w Polsce pozycją nietypową, bo łączy reportaż z opowieścią o ręcznym piśmie i o tym, co można z niego wyczytać. Sama autorka nie traktowała jednak tego tematu jak szkolnej ciekawostki. Raczej jak obszar, w którym zbiegają się wiedza, obserwacja i doświadczenie.
W rozmowie z Justyną Zacharek z MBP pojawiały się zarówno fakty, jak i historie z zawodowej praktyki. Taki układ sprawił, że spotkanie nie miało akademickiego ciężaru. Było żywe, miejscami zaskakujące, a przede wszystkim osadzone w konkretnym przykładzie tego, jak wiele można powiedzieć o człowieku, zanim padnie pierwsze zdanie.
Po rozmowie przyszły próbki pisma
Najciekawszy moment nastąpił po oficjalnej części. Deuar-Partyka przyjrzała się kilku próbkom pisma i na ich podstawie opowiadała o osobach, które je zostawiły. Dla uczestników była to okazja, by zobaczyć, jak specjalistka zwraca uwagę nie tylko na sam kształt liter, lecz także na ich rytm, nacisk czy układ na kartce.
Takie spotkania pokazują, że biblioteka nie musi być wyłącznie miejscem wypożyczania książek. Może stać się przestrzenią rozmowy o zawodach rzadkich, o wiedzy zbieranej latami i o narzędziach, które na co dzień umykają uwadze. W Koninie ten wieczór miał jeszcze jeden ważny wymiar – odbył się w ramach zadania LABORATORIUM DOJRZAŁOŚCI 5, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
na podstawie: Urząd Miejski Konin.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Konin). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Muzyka znów połączyła Konin. Uczniowie dali koncert pełen wdzięczności

Pismo zdradza więcej niż słowa. W Koninie pokazano, jak czytać charakter

Na Orliku w Kleczewie ruszy sześć wydarzeń. Jest 20 tysięcy na sport

Wieczorna napaść w Koninie skończyła się aresztem dla 37-latka

Lawendowy zawrót głowy w Koninie - tak pachnie dom pod Licheniem

Reklama inwestycji kosztowała seniorkę z Konina blisko 25 tysięcy złotych

Pierwsze wyprawki dla maluchów rozdane w Kleczewie. Program bez progu dochodowego ruszył

Nowe połączenie MZK dla seniorów. Autobus jedzie prosto do dworca PKP

Konin wchodzi w muzyczną rozmowę z Hoffmannem i Mozartem

Limerykownia w Filii Medycznej rozkręciła bibliotekę krótkim wierszykiem

Żychlińscy uczniowie z główną nagrodą. Ekologiczny pomysł doceniony w Wielkopolsce

Przedszkolaki z Konina poleciały w kosmos prosto z biblioteki

Nad Wartą zakwitnie festyn. Konin szykuje kolorowe popołudnie

