Uwaga! Ostrzeżenie hydrologiczne Nr:104 (komunikat RSO) Uwaga! Wezbranie z przekr. stanów ostrz. (komunikat RSO)

Konserwator sztuki zaczął malować własne obrazy. Pokazał je w Koninie

Konserwator sztuki zaczął malować własne obrazy. Pokazał je w Koninie

Przez lata odnawiał cudze dzieła, a jego kopie można oglądać w Zamku Królewskim. Teraz Andrzej Kaleta pokazuje własne obrazy w galerii Wieża Ciśnień. Artysta, który niedawno zamieszkał w okolicach Konina, mówi o malowaniu jak o spotkaniu z obrazem pojawiającym się pod zamkniętymi powiekami. Podczas wernisażu opowiadał też o energii, którą dostrzega w mieście i jego mieszkańcach.

  • Od konserwacji zabytków do własnego malarstwa
  • Obrazy powstają najpierw pod zamkniętymi powiekami

Od konserwacji zabytków do własnego malarstwa

Andrzej Kaleta przez wiele lat pracował jako konserwator sztuki. Zajmował się także tworzeniem kopii dawnych obrazów, a część z nich nadal można podziwiać w Zamku Królewskim. Przełom przyszedł za sprawą jednej z prac córki. To właśnie ona skłoniła go do spróbowania sił w autorskim malarstwie.

Efektem tej decyzji jest wystawa w galerii Wieża Ciśnień. Fragment twórczości artysty został zaprezentowany podczas wernisażu 14 sierpnia. Dla osób odwiedzających galerię to okazja, by zobaczyć, jak doświadczenie zdobyte przy pracy z dawnym malarstwem przełożyło się na osobistą wypowiedź twórczą.

Artysta niedawno przeprowadził się z Warszawy w okolice Konina. Jak mówił, zainteresowały go zarówno okolica, jak i hasło „Tu płynie energia”.

– Tak, w Koninie płynie energia – mówił Andrzej Kaleta. – Nie z tych elektrowni czy kopalń, ale z ludzi i samego miasta. Ja to czuję. Konin emanuje tą energią i jest centrum sztuki.

Obrazy powstają najpierw pod zamkniętymi powiekami

Kaleta podkreślał, że podczas malowania nie kieruje się wyłącznie fizycznością i techniką. Obraz pojawia się wcześniej, jako wewnętrzne przeżycie, które dopiero później zostaje przeniesione na płótno.

– Zazwyczaj zamykam oczy i te obrazy przychodzą do mnie – są darowane – opowiadał artysta.

W jego podejściu ważny jest nie tylko końcowy efekt, lecz także sama radość tworzenia. Mówił, że chce, aby farba i obraz „cieszyły się”, a satysfakcję z gotowej pracy odczuwał również sam malarz.

Wystawa w Wieży Ciśnień może zainteresować nie tylko osoby śledzące sztukę współczesną. To także propozycja dla tych, którzy chcą na chwilę zwolnić i spojrzeć na malarstwo przez pryzmat własnych wspomnień oraz obrazów pojawiających się w wyobraźni.

na podstawie: Urząd Miejski Konin.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji