Stare zdjęcia, które mówią więcej niż pamięć - tak działa magia Konina

3 min czytania
Stare zdjęcia, które mówią więcej niż pamięć - tak działa magia Konina

FOT. Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie

W Bibliotece Magnetycznej w Koninie stare fotografie dostały drugie życie. Damian Kruczkowski pokazał, jak z pożółkłego kartonika, podpisu na odwrocie i jednego spojrzenia wyciągać historie, które potrafią poruszyć nawet tych, którzy przyszli tylko na chwilę 📷

  • Damian Kruczkowski pokazuje, że stare zdjęcia wciąż umieją mówić
  • Na odwrocie kartki czasem siedzi cały życiorys
  • Publiczność w Bibliotece Magnetycznej słuchała jak przy dobrej opowieści

Damian Kruczkowski pokazuje, że stare zdjęcia wciąż umieją mówić

W roli głównej były fotografie wyszukiwane na portalach, aukcjach i w kolekcjonerskich grupach, a potem mozolnie sprawdzane w sieci. Kruczkowski, historyk, regionalista i pisarz, przechowuje już setki takich kadrów w pudełkach po butach, ale z żadnego nie robi śmietnika wspomnień - każde ma szansę stać się małą sensacją.

  • Trafiam na takie zdjęcie w Internecie i widzę obcego mi człowieka. Mówię sobie: eeee masz już tyle zdjęć odpuść. Ale ten facet ze zdjęcia tak na mnie patrzy jakby chciał mi coś powiedzieć. Kupuje to zdjęcie. Szperam w Internecie i okazuje się że to co znalazłem na jego temat to prawdziwa bomba! - opowiadał Damian Kruczkowski.

Tym razem publiczność dostała nie wykład, tylko serię opowieści, które składały się z detali: zarysów twarzy, starych dedykacji, kartek z sepii i czerni bieli. Właśnie z takich okruchów wyłoniła się choćby historia “wojewodzianek” - sióstr Anny i Marii Kirtiklisówny, które na odwrocie jednego ze zdjęć opisano z pomocą rodzinnego tropu prowadzącego do Janiny z Szymańskich, działaczki społecznej i posłanki na Sejm.

Na odwrocie kartki czasem siedzi cały życiorys

Najmocniej działają jednak te małe napisy, często bardziej osobiste niż same portrety. Krótkie zdania typu “To zdjęcie ofiaruję Tobie - ja” albo “Tak mnie malował świat gdy miałem 21 lat” otwierają zupełnie inne drzwi do przeszłości niż podręcznik.

Na jednym ze zdjęć Kruczkowski odnalazł Matkę Janinę od Przenajświętszego Sakramentu. I właśnie tu historia poszła dalej - po publikacji fotografii odezwała się siostra zakonna archiwistka z Archiwum Prowincjalnego Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej, dopowiadając, że ta kobieta nie tylko uczyła polskiego, historii i geografii, ale też świetnie śpiewała, prowadziła chór i miała artystyczny talent.

  • To wspaniała historia. Kiedy opublikowałem to zdjęcie dostałem garść informacji o Matce Janinie od siostry zakonnej archiwistki z Archiwum Prowincjalnego Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej. Okazało się że Matka Janina nie tylko uczyła w szkole polskiego, historii i geografii ale także była niesamowicie uzdolniona muzycznie i artystycznie. Uczyła śpiewu i prowadziła chór. Czy to nie jest fantastyczne, że jedno znalezione w Internecie zdjęcie zbudowało taką bogatą historię wokół tej osoby ze zdjęcia - przekonywał Damian Kruczkowski.

Wśród fotografii pojawił się też Henryk Józef Ignacy baron Manteuffel-Szoege, urodzony w 1867 roku w Taunagach w Inflantach Polskich, a także dostojna starsza pani opisana jako babka, która zmarła na początku drugiej wojny światowej. Każde z tych zdjęć działało jak mały portal do rodzinnej, lokalnej i europejskiej historii.

Publiczność w Bibliotece Magnetycznej słuchała jak przy dobrej opowieści

Spotkanie przyciągnęło pełną salę, a zdjęcia krążyły z rąk do rąk. Seniorzy oglądali je z wyraźnym zaciekawieniem, a atmosfera przypominała bardziej wspólne odkrywanie niż klasyczną prelekcję. 📚

To właśnie w takim ustawieniu najlepiej widać, po co są takie spotkania - nie tylko po wiedzę, ale też po odzyskiwanie pamięci o ludziach, którzy mogliby zniknąć w internetowym szumie. Kruczkowski wyciąga ich z pudełek po butach i z serwisów sprzedażowych, a potem składa z nich opowieści, które zostają w głowie na dłużej niż jeden wieczór.

Część tych historii Damian Kruczkowski pokazuje też na swoim facebookowym profilu.

na podstawie: Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie.

Autor: krystian