[PIŁKA RĘCZNA] Start Konin – AZS UW Warszawa 27:34. Seria gości trwa w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

[PIŁKA RĘCZNA] Start Konin – AZS UW Warszawa 27:34. Seria gości trwa w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

Cztery poprzednie mecze tych drużyn wygrali warszawianie. W sobotę, 10 października, w piątej kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa C) dołożyli kolejne zwycięstwo – Start Konin przegrał u siebie z AZS UW Warszawa 27:34. Dla koninian szczególnie trudne jest to, że po pierwszej połowie różnica wynosiła tylko jedną bramkę. Na półmetku było 14:15, a więc gospodarze wciąż mieli szansę odmienić losy spotkania.

Ta rywalizacja już przed sobotnim meczem miała dla Startu niewygodną historię. Ostatnie cztery bezpośrednie spotkania padły łupem AZS UW. Poprzednie, rozegrane 1 lutego 2025 roku w Warszawie, zakończyło się wygraną gospodarzy 39:21. Tym razem Start grał w Koninie i przez pierwszą połowę osiągnął znacznie korzystniejszy wynik. Nie wystarczyło to jednak, by przerwać serię – stołeczny zespół zwyciężył po raz piąty z rzędu w tej parze.

Jedna bramka różnicy na półmetku

Wynik 14:15 po trzydziestu minutach zapowiadał drugą część meczu, w której każdy gol mógł mieć duże znaczenie. Start tracił niewiele, a dorobek obu zespołów był niemal taki sam. To ważna różnica względem ostatniego bezpośredniego starcia: koninianie nie schodzili na półmetek z dużą stratą, lecz z wynikiem dającym realną nadzieję na korzystny rezultat.

Z perspektywy gospodarzy był to też moment, w którym można było spojrzeć na spotkanie inaczej niż przez pryzmat dotychczasowych wyników. Start przystępował do piątej kolejki po trudnym wejściu w sezon. Po powrocie do I ligi, z nowymi zawodnikami w drużynie, przegrał inaugurację u siebie z Enea Orlętami Zwoleń 21:41. Kolejny domowy mecz, 26 września ze SPR PABIKS Pabianice, zakończył się wynikiem 28:32. Na tle tych rezultatów jednobramkowa strata do AZS UW w połowie sobotniego spotkania dawała konińskim kibicom powód, by czekać na dalszy ciąg z nadzieją.

Warszawianie mieli jednak za sobą nie tylko korzystny bilans meczów ze Startem. W drugiej kolejce obecnego sezonu pokonali MTS Lider Radom 36:28. Do Konina przyjechali więc jako zespół, który w bieżących rozgrywkach potrafił już wygrywać, podczas gdy gospodarze nadal szukali pierwszych punktów. Pierwsza połowa nie przyniosła rozstrzygnięcia tej różnicy w ligowym dorobku. Przyniosła je druga.

Sześć bramek różnicy w drugiej części

Po wznowieniu gry AZS UW zdobył 19 bramek, a Start 13. To właśnie wynik tej części spotkania przesądził o końcowych siedmiu golach przewagi gości. Koninianie strzelili tylko o jedną bramkę mniej niż przed pauzą, lecz nie zdołali dotrzymać kroku warszawianom w zdobywaniu bramek. Z 14:15 zrobiło się 27:34 – rezultat wyraźniejszy niż ten, który pokazywała tablica po trzydziestu minutach.

Dla Startu to piąta porażka w pięciu ligowych meczach. Koninianie zajmują 13. miejsce z zerowym dorobkiem punktowym, a ich bilans bramkowy wynosi 137:191. AZS UW jest trzeci, ma 10 punktów oraz bilans trzech zwycięstw i dwóch porażek. Te liczby pokazują, dlaczego sobotni mecz miał dla obu drużyn inne znaczenie: gospodarze liczyli na przełamanie, goście utrzymali miejsce w czołówce tabeli.

W Koninie pozostaje niedosyt, bo po pierwszej połowie historia tej pary mogła jeszcze potoczyć się inaczej. Start był blisko rywali na półmetku, ale przez pełne sześćdziesiąt minut nie utrzymał tego dystansu. AZS UW wyjechał z kolejnym zwycięstwem, a koninianie wciąż czekają na pierwszą ligową zdobycz w sezonie.

Start KoninStatystykaAZS UW Warszawa
27Bramki34
14I połowa15
13II połowa19
13Pozycja3
0Punkty10
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły