Lekarze weterynarii wyjdą na protest w Kutnie. „Nie możemy dalej wykonywać pracy bez wynagrodzenia”

Obraz do artykułu: Lekarze weterynarii wyjdą na protest w Kutnie. „Nie możemy dalej wykonywać pracy bez wynagrodzenia”

Od miesięcy mają wykonywać obowiązki bez należnych wypłat, choć odpowiadają za kontrole żywności i nadzór nad zdrowiem zwierząt. Urzędowi lekarze weterynarii zapowiadają protest w Kutnie, a ich przedstawiciele kierują do rządu stanowczy apel. Jak informuje portal informacyjny informacjelodzkie.pl, zgromadzenie odbędzie się 13 października 2026 roku i potrwa osiem godzin. W tle są nie tylko zaległe wynagrodzenia, ale także obawy o dalsze funkcjonowanie systemu nadzoru weterynaryjnego w Polsce.

Lekarze weterynarii, którzy kontrolują ubój zwierząt, produkcję mięsa i bezpieczeństwo produktów trafiających na rynek, alarmują, że od wielu miesięcy nie otrzymują pieniędzy za wykonaną pracę. Mimo to nadal realizują zadania powierzone im przez państwo, ponosząc koszty działalności z własnych środków.

Spór, który dotychczas toczył się przede wszystkim w korespondencji z władzami, ma znaleźć wyraz w publicznym zgromadzeniu. We wtorek, 13 października, protestujący spotkają się przy ul. Wschodniej 21 w Kutnie.

Protest w Kutnie potrwa osiem godzin. Lekarze czekają na zaległe pieniądze

Jak informuje portal informacyjny informacjelodzkie.pl, zgromadzenie rozpocznie się o godz. 7.00 i zgodnie z zapowiedzią organizatorów potrwa do godz. 15.00.

Za jego przygotowanie odpowiada Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy Weterynarii „Bezpieczeństwo Żywności i Zdrowie Zwierząt”, którego przewodniczącym jest Marcin Mioduszewski.

Protest organizowany jest w ramach Porozumienia Ogólnokrajowego. Należą do niego również Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Inspekcji Weterynaryjnej oraz Stowarzyszenie Urzędowych Lekarzy Weterynarii.

Powodem zgromadzenia jest brak realizacji postulatów przedstawionych w liście otwartym skierowanym do premiera Donalda Tuska. Dokument został sporządzony 14 września 2026 roku, a organizacje oczekiwały rozwiązania problemu do 30 września.

Według organizatorów protestu ich żądania nadal pozostają niespełnione.

W liście do premiera padły mocne słowa o finansowaniu pracy lekarzy

Związkowcy twierdzą, że zaległości w wypłatach dotyczą setek urzędowych lekarzy weterynarii w różnych częściach kraju. Problem ma narastać od wielu miesięcy i obejmować kolejne powiaty oraz województwa.

Autorzy listu otwartego podkreślają, że nie jest to już jedynie kwestia opóźnionych przelewów. W ich ocenie zagrożona staje się możliwość dalszego wykonywania zadań, za które odpowiada państwo.

„Nie mamy do czynienia ze zwykłym opóźnieniem w płatnościach, lecz z sytuacją, w której Państwo nie zapewnia środków na terminowe wynagradzanie osób wykonujących w jego imieniu ustawowe zadania”.

To fragment listu Porozumienia Ogólnokrajowego z 14 września 2026 roku, skierowanego do Prezesa Rady Ministrów.

W dokumencie organizacje zwracają uwagę na sytuację lekarzy pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych. Takie osoby, oprócz realizowania czynności zlecanych przez Inspekcję Weterynaryjną, muszą samodzielnie regulować koszty związane z prowadzeniem działalności.

Chodzi między innymi o podatki, składki ZUS, paliwo i ubezpieczenia. Obowiązek ich opłacania nie znika, gdy wynagrodzenie za wykonaną pracę nie wpływa na konto.

Związkowcy wskazują, że konsekwencje finansowe ponoszą nie tylko sami lekarze, lecz również ich rodziny. W ich ocenie dalsze wykonywanie państwowych zadań bez terminowych wypłat staje się coraz trudniejsze.

W zakończeniu listu znalazło się krótkie, jednoznaczne zdanie:

„Nie możemy dalej wykonywać pracy bez wynagrodzenia”.

Stawką jest również ciągłość kontroli żywności i eksportu

Urzędowi lekarze weterynarii wykonują zadania, których znaczenie wykracza poza samą ochronę zdrowia zwierząt. Nadzorują ubój, kontrolują produkcję żywności pochodzenia zwierzęcego, monitorują choroby zakaźne oraz uczestniczą w procedurach związanych z dopuszczaniem produktów do obrotu i eksportu.

Organizacje zawodowe ostrzegają, że przedłużające się problemy finansowe mogą doprowadzić do ograniczenia wykonywania tych czynności.

W liście wskazano również, że środki przeznaczone na wynagrodzenia urzędowych lekarzy weterynarii i bieżącą działalność Inspekcji Weterynaryjnej mają okazywać się niewystarczające już w połowie roku budżetowego.

Przedstawiciele środowiska domagają się wyjaśnienia przyczyn niedoborów i stworzenia systemu, który zapewni regularne finansowanie nadzoru.

Ich żądania obejmują:

  • Natychmiastową wypłatę wszystkich zaległych wynagrodzeń.
  • Zabezpieczenie pieniędzy na wykonywanie zadań w kolejnych miesiącach 2026 roku.
  • Wprowadzenie mechanizmu zapobiegającego powstawaniu nowych zaległości.
  • Wypracowanie trwałego i stabilnego modelu finansowania nadzoru weterynaryjnego.

Autorzy listu apelowali również o bezpośrednie rozmowy z przedstawicielami Rady Ministrów, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Finansów oraz Inspekcji Weterynaryjnej.

Obawy dotyczące ciągłości nadzoru nie oznaczają, że obecnie stwierdzono zagrożenie dla żywności sprzedawanej w sklepach. Organizacje wskazują natomiast na ryzyko, jakie może powstać, jeśli lekarze nie będą w stanie dalej pokrywać kosztów wykonywania powierzonych im obowiązków.

Zapowiedziany protest ma być kolejnym etapem działań środowiska, które domaga się konkretnych decyzji finansowych zamiast dalszego oczekiwania.

Zgromadzenie odbędzie się 13 października 2026 roku przy ul. Wschodniej 21 w Kutnie, w godzinach 7.00–15.00. Jak przekazuje portal informacjelodzkie.pl, organizatorzy deklarują gotowość do przedstawienia problemów urzędowych lekarzy weterynarii i udzielenia komentarzy dotyczących sytuacji w całym kraju.

Źródło: https://informacjelodzkie.pl/20261012768505/urzedowi-weterynarze-zapowiadaja-protest-w-kutnie-domagaja-sie-zaleglych-wyplat

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły