Gdy kasety grały głośniej niż internet - Rafał Cichowski wraca do lat 90.

Gdy kasety grały głośniej niż internet - Rafał Cichowski wraca do lat 90.

FOT. Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie

W Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zofii Urbanowskiej w Koninie pojawiła się książka, która odpala mocny wehikuł czasu 📼. „Requiem dla analogowego świata” Rafała Cichowskiego zabiera czytelnika tam, gdzie zamiast smartfonów rządziły podwórka, wypożyczalnie VHS i boomboxy.

  • Kutno 1997 brzmi tu jak wspomnienie zrobione z kurzu, piłki i kaset
  • „Requiem dla analogowego świata” łapie klimat epoki bez pudrowania
  • Książka, po którą mogą sięgnąć i młodsi, i ci, którzy pamiętają tamten czas

Kutno 1997 brzmi tu jak wspomnienie zrobione z kurzu, piłki i kaset

Autor prowadzi tę opowieść z wyraźnym sentymentem do dzieciństwa i do świata, który przepadł bezpowrotnie. Wraca do rodzinnego Kutna i do końcówki lat 90., kiedy codzienność miała zupełnie inny rytm - wolniejszy, bardziej uliczny, bardziej wspólny.

W centrum książki stoi wakacyjna historia paczki chłopaków: Chudego, Kukiego, Wojtali, Berlina, Śmiechowego i reszty podwórkowej ekipy. Są piłka, rowery, wyprawy nad jezioro, wałęsanie się po okolicy, starcia z miejscowymi dresiarzami, pierwsze próby z papierosami i alkoholem, a także pierwsze zauroczenia. To nie jest cukierkowy obrazek - raczej żywy zapis młodości, w której obok swobody pojawia się też ryzyko i chaos.

„Requiem dla analogowego świata” łapie klimat epoki bez pudrowania

Cichowski dobrze osadza fabułę w konkretnym czasie. W tle przewija się lato 1997 roku, a więc moment, który zapisał się w pamięci także przez wielką powódź na Dolnym Śląsku. Do tego dochodzą plakaty wyborcze AWS, film „Batman i Robin”, muzyka Kalibra 44 i otwarcie powieści odwołane do meczu Legia-Widzew, po którym łodzianie sięgnęli po mistrzostwo.

To właśnie takie szczegóły robią tu robotę. Nie są dekoracją, tylko budują wiarygodny obraz epoki, w której życie toczyło się w realu - na klepiskach, boiskach i osiedlowych miejscówkach, a nie w social mediach. 📚

Książka, po którą mogą sięgnąć i młodsi, i ci, którzy pamiętają tamten czas

Ta powieść ma dwa wejścia. Dla młodszych może być po prostu wciągającą historią o przyjaźni i dorastaniu, napisaną z wyczuciem i bez zadęcia. Dla starszych - mocnym powrotem do czasów, kiedy świat działał jeszcze analogowo, a wspomnienia miały dźwięk przewijanej kasety.

Warto po nią sięgnąć także dlatego, że takie mniej głośne tytuły potrafią zaskoczyć bardziej niż kolejne oczywiste premiery. „Requiem dla analogowego świata” zostawia po sobie właśnie to uczucie: że ktoś odkurzył kawałek codzienności sprzed internetu i opisał go tak, że chce się wrócić choć na chwilę. 🎧

na podstawie: MBP Konin.